Perpektywa Zayn'a ~ ~ ;
Gdy się obudziłem była godzina . : 8 : 00 . chciałem ,ejszcze raz zasnąć, ale nie mogłem, więc wstałem zrobiłem łóżko, umyłem się , i ubrałem. Z ego powodu, że miałem dobry humor, wpadłem do pokoju Nialla, i zaczęłem po nim skakać ;
- Co do cholery - popatrzał się na mnie rozkojarzony Niall.
Kiedy wstał poleciałem do pokoju Louisa, i chiałem skoczyć na łóżko, zobaczyłem Louis'a i Liama. stanęłem jak wryrty .
- Chłopaki co wy do cholery robicie ? - skrzywioną miną na nich popatrzałem
- No bo, ja zacząłem opowiadac, Lou bajki na dobranoc i tu zasnąłem - tłumaczył się Liam .
Nagle wybuchłem śmiechem, wraz z tym śmiechem, wyszłem z pokoju. Po chwili Harry do mnie ze Niallem podeszli i spytali się :
- Co się stało - spytali jednogłośnie .
- Ahm, idźie do pokoju Lou . - odpowiedziałem im
Chłopaki weszli, po 2 minutach wyszli również, smiejąc się tak jak ja. Tarzaliśmy się po podłodzę jak głupi, kiedy Liam z Louisem wyszli z pokoju krzywo na nas się popatrzyli, po czym dołączyli do nas . Po niecałej 10 minutach wstaliśmy i zrobiliśmy śniadanie, i zaczeliśmy je jeść. Nagle zadzwonił dzwonek, więc wstałem i otworzyłem drzwi .
- Cześc, Zayn, a widzimy, że jecie, to my może pójdziemy - w drzwiach stała Samm, ze Sandrą, które już się odwracały
- Samm, Sandra, nie no wchodźie - po czym je zaprosiłem, a Niall wyciągnał dwa dodatkowe talerze . Dziewczyny usiadły
- Ja nie bede jadła, dziękuje - powiedziała Samm
- A jadłas u siebie w domu ? - spytal się Niall
- Nie nie jadłysmy - odpowiedziała Sandra .
- No to macie jeść - powiedział Louis, jedzący marchewkę .
- O Lou, oddawaj jedną marchewkę, z tego co pamiętam zabrałeś mi jedną - Sammi lekko pokazała mu język
- No dobra, masz - louis podał jej marchewkę
Perspektywa Sandry.
Zaczęłam jeśc, co chwilę, spoglądałam na Harry'ego, a on na mnie .
- No to co powiecie - zapytałam się chłopaków.
- Wiesz, nic ciekawego oprócz tego, że Lou, spał z Liamem - powiedział Zayn.
nagle razem ze Samm, wybuchliśmy ze śmiechu, chłopcy nie mogli nas uspokoić, aż mi łezka poleciałą . w końcu zjedliśmy .
- No to my z Sandrą umyjemy naczynia - popatrzyła się na mnie Samm .
- No włąśnie umyjemy - usmiechnęłam się w stronę chłopaków .
- Nie musicie, mamy zmywarkę - zasmiał się Harry .
- Aha, no to zmywarka umyje - uśmiechnęłam się .
- emm, Sandra, nie chciałabyś się ze mną przejśc- spytał mnie Harry
- No oczywiście, z tobą zawsze - chwyciłam Harry'ego za ręke i wyszliśmy .
Perspektywa Samm .
Zostałam, sama ze Zayna, w sumie byli jeszcze Louis jedzący swoje marchewki, Liama, oglądającego jakiś teleturniej i Niall'a, szukającego coś w lodówce .
- Niall, ty znowu głodny, przecież, jeszcze przed chwilą zjedliśmy śniadanie - ze skrzywioną miną się na niego popatrzałam .
- No, ale ja juz jestem głodny ! - narzekał Niall .
- No dobrze, dobrze . - poklepałam go po ramieniu, po czym usiadłam . - Co gladasz Liam / - spojrzałam się na niego .
- Nie wiem, jakis teleturniej .- odpowiedział mi chłopak
.
- Aha - popatrzałam na niego zirytowana
- Samm, może pójdziemy do kina ...- zaczął Zayn .
- Dobrze, ale tym razem na Igrzyska śmierci - dokończyłam po czym się zaśmiałam
- Czytasz w moich myslach - Zayn równiez zaśmiał się, po chwili wziął mnie za ręke, i wyszliśmy z domu .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz