Rano, obudziła mnie Sandra, bym wstała na śniadanie, nie chiało mi się, ale musiałam . Zrobiłam łóżko, odprawiłam poranną, toaletę, i ubrałam się w to . Zeszłąm, na dół gdzie wszyscy już jedli.
- Jak się spało - spytał pierwsza .
- Bardzo dobrze - wszyscy powiedzieli, jednocześnie .
Z tego powodu, ze przyszłam, ostatnia miałam pozmywać, nie lubiłam tego robić, ale był to mój obowiązek. Kiedy skończył poszłąm do pokoju, i położyłam się na łóżko, nie zauważyłam, że usiadłam, na telefon. Biorąc, go zauważyłam, że dostałam sms'a, zobaczył, ze tego numeru nie mam zapisanego w kontaktach, więc odrazu wzięłam się za przeczytanie go, a pisało w nim :
" Może pójdziemy do kawiarni, albo gdzieś, przyjdę do ciebie o 13 : 00 - Zayn . "
Teraz wiedziałam, kto go napisał. Do pokoju zawołałam Sandrę, by wszystko jej opowiedzieć . :
- Sandra !!! - krzyczałam .
- No co chcesz ?! - weszła, do pokoju, zamykając drzwi, bo zauważyła, że chcę, jej coś opowiedzieć, więc od razu usiadła na łóżko
- No to opowiadaj - dodała po chwili .
- Pamiętasz, jak zasneliście, przed tym jak przyszłąm, to zgadnij kogo poznałam - opowiadałam jej podekscytowana .
- Ahahaha, nie wiem - zasmiała się Sandra .
- One Direction ! One Direction są naszymi sąsiadami - wykrzyknęłam .
- Taa, to ja jestem Danielle, i chodze z Liamem - odpowiedziała poirytowana .
- Taak ? To zobaczysz po 13 : 00, bo przyjdzie Zayn ! - pokazałam, jej język, poczym ona wyszła.
Gdy wyszła, wzięłam, telefon w ręce, i napisał do Zayn : " Czy mógłbyś, wziąść ze sobą Harry'ego ? " .
Po dwóch pinutach usłyszałam dźwięk sms'a . : " Niech zgadnę, dla tej rwojej najlepszej przyjaciółki, ? Oczywiście zabiorę go " .
Byłam bardzo zadowolona, lepiej już nie mogło być !. Mówiłam sobie w myślach .
Kiedy było już za piętnaście pierwsza, postanowiłam, że się przebiorę w TO i założyłam sobie bandanę na głowę o TAK . Później zeszłam na dół zrobić 4 kawy, naszych mam, nie było, gdyż poszły na zakupy .
Sandra dziwnie na mnie patrzyła, pewnie z tego powodu, że robię 4 kawy .
5 po 13, zadzwonił dzwonek. Podeszłam do drzwi, w którcyh zaobaczyłam Harry'ego i Zayn'a
- Cześć ! - powiedziałam do obydwóch i dałam im po całusu w policzek.
- Czesć - powiedzieli jednocześnie chłopcy .
Sandra stała za mną, kopara jej opadła, dziwiłam się, że nie piszczy .
- No to jest Sandra, a to jest Harry - usmiechnęłam sie po czym raz pokazałam na chłopaka z loczkami, a raz na moją przyjaciółkę
- No cześć, Sandra, tak ? - Spytał rozmieszany chłopak .
- Haha, tak Sandra - zaśmiała się .
- Wejdźcie chłopcy ! - zaprosiłam ich do środka .
Harry i Zayn weszli do środka, pokazałam im na kawę, i zaczęli ją pić. Gadaliśmy około 2 godzin, potem postanowiliśmy, ze gdzieś wyjdziemy, ubraliśmy z Sandrą buty i poszliśmy. Chłopcy zaproponowali, byscie poszli do kina, ja z przyjaciółką zgodziłyśmy się .
- To co powiecie ? - zapytali się chłopcy.
- A wiecie nic ciekawego - zachichotałyśmy .
Kiedy doszliśmy zastanawialiśmy się nad filmem, razem z Sandrą zaproponowaliśmy : " I Że Cię Nie Opuszczę .". Chłopaki zgodzili się, nie ukrywałyśmy naszego zadowolenia, z radości pocałowałysmy chłopaków w policzek, my poszliśmy po biletu a oni po jedzenie . Gdy wróciliśmy chłopcy mieli jedznie, że aż im wylatywało. Zaśmiałyśmy się ze Sandrą, po czym weszliśmy na salę, i zajeliśmy miejsca, ja usiadłam koło Zayn'a, a Sandra koło Harry'ego . Jak dziewczyny, poryczałysmy się, a zayn i harry się z nas śmiali .
- Bardzo śmieszne, wiesz ? - popatrzałam się w stronę Zayn'a .
- Wiem - cwaniacko odpowiedział mi Zayn .
- To może pójdziemy teraz do kawiarni w centrum handlowym ? - spytał się Harry
- Spoko - odpowiedziałyśmy równo .
Kiedy doszliśmy, zamówiliśmy po kawie i po cieście .
- To czemu tak się z nas śmieliście ? - spytała się Sandra .
- No bo my was nie rozumiemy, na byle czym ryczycie - powiedzieli równo chłopcy .
- O nie !- równiez równo odpowiedziałyśmy, po czym się zaśmiałyśmy .
Po 5-ciu minuutach dostaliśmy nasze zamówienia, gdy zjedliśmy, pomyślelśmy by pojechać, winda, wsialiśmy i wcisneliśmy "0" . Nagle winda stanęła, ktoś mnie popchnął, i Zayn, i wlecieliśmy na siebie, po czym się przez przypadek pocałowalismy.
- Ja, ja przepraszam, Sandraa, Harry, wyy !! - pogroziłam im placem, chociaż, nie wiem czy oni to widzieli, czy nawet pokiwał to w ich kierunko, bo było bardzo ciemno i nic nie widzieliśmy . W sumie nawet nie żałowałam, było to bardzo miłe uczucie. Wraz Z Zaynem, zaplanowalismy zrobić im to samo, ja popchnęłam Sandrę, a Malik, Stylesa, oni również się pocałowali, jeśli dobrze widziałam.
- Ejj Malik, Polizzi ! - krzyknęła na mnie Sandra, jednak nie żałowałam .
- No, co ? - spytałam sie Sandry, i zaczęła się ze mną droczyć .
pogodzinie, winda znów zaczęła działać, chłopcy odprowadzili nas do domu, na koniec pocałowaliśmy ich w policzek, kiedy weszliśmy mamy nas wypytywały co robiliśmy, więc zaczęłyśmy od nowa ....
Teraz będzie perspektywa Zayna, ponieważ cały czas była Samm . ; D
Gdy doszlismy do domu, byłem już śpiący, ponieważ ten dzień był pewnien wrażeń, kiedy połozyłem się na kanapę Liam, Louis, i Niall, narzucili mi się i kazali abym im opowiedział. Gdy im opowiedziałem cały czas gwizdali, albo robili " uuuuuu "
W końcu ktoś się spytał
- Ale ty do niej nic nie czujesz - popatrzał na mnie się Liam
-Wiesz, nie wiem co do niej czuję - odpowiedziałem, na jego pytanie .
Liam dziwnie się na mnie spojrzał po czym :
- A może ona przyjechała tu z tą koleżanką, na wakacje 2 lub 3 tygodnie - znów odezwa się
- Ale ty się nie wtrącaj - gdy to powiedziałem usiadłem na sofę .
- Hejj, stary - Liam usiadł koło mnie - Ja ci tego nie robię na złość, tylko nie chcę, że gdy ona wyjedzie będzie cierpiał - popatrzał się na mnie .
- Rozumiem cię - odpowiedziałem po czym go przytuliłem .
- Ja idę spać, nie wiem jak wy - wstałem i szłem w stronę pokoju .
Wykąpałem się, przebrałem i położyłem się, po 5-ciu minutach zasnąłem.
Perspektywa Samm .
Kiedy opowiedzieliśmy wszystko mamom, poszlismy na górę . Poszłam od razu do łazienki, wykąpałam się, przebrałam w piżamie, nie chciało mi się za bardzo spać, więc usiadłam na łóżko i wzięłam laptopa. Weszłam na twittera i zobaczyłam wpis : " @Sammi_Poland- Fajnie było z toba utkwić w windzie " . Kiedy to przeczytałam zaśmiałam się, po czym ja odpisałam : " @Zayn_Malik - Za to ja z tobą nigdy więcej nie idę do kina na film romanryczny ; p ." - odpisałam mu.
Wtedy zamknęłam, laptopa i położyłam się po około 15-stu minutach zasnęłam
piątek, 27 kwietnia 2012
czwartek, 26 kwietnia 2012
oo3. Niespodziewane spotkanie
Gdy, dolecielismy, spałam, Sandra mnie obudziła, mówiąc szczerze bardzo szybko ten czas minął, gdy brałam walizkę i szłam za naszymi mamami, dy nagle, jakiś chłopak, wpadł na mnie, miał okulary i kaptur, nawet nie przeprosił, ale wydawało mi się, że go znam. Pomyslałam : " Dziwne ... " .
Potem wsiadliśmy do jakiegoś auta, który miał nas zawieść, pod dom . Kiedy otworzyliśmy drzwi, od samochodu, oniemieliśmy, jakie to ładne od razu sobie pomyslałam, od razu z Sandrą, wzięłyśmy walizki, pobieglłyśmy . Od razu zajełysmy pokój na przeciwko siebie, Widok z mojego okna był przepiekny. Rozmarzyłam się, i jeszcze raz pomyślałam o chłopaku, który na mnie wpdł, " kto to był ? " caly czas myślałam .
- Samm, ja ide się z mamą przejść, po zwiedzac, idzesz z nami ? - popatrzała się na mnie Sandra .
-. Nie nie zostanę, później pójdę . -uśmiechnęłam się w jej stronę .
_. Samm, przyjdź nachwilę ! - usłyszałam wołającą mamę .
Schodziłam na dół, aż zobaczyłam marchewkę, podkradłam się i wzięłam jedną, ponieważ ubóstwiam marchewki
Mama usłyszała moje chrupanie
- Sammantho ! - krzyknęła mama, śmiejąc się .
- No co, dobrze wiesz, że lubię ! - ja odpowiedziałam się śmiejąc.
- Masz tu placek, idź, przywitaj, się, i daj, tym na przeciwko nas rozumiesz ? - mama się na mnie powaznie spojrzała, jakby mi nie ufałam
- Tak, rozumiem ! - usmiechnęłam się .
Ubrałam buty, wzięłam placek, i wyszłam, przeszłam przez ulicę, i zadzwoniłam do drzwi, gdy ten chłopak, otworzył drzwi niedowierzałąm, choć tego nie okazałam, był to Harry Styles, właśnie on na lotnisku na mnie wpadł. Przez to, że Samm, płynnie mówiła po angielsku posługiwała się, rozmowa oczywiście będzie przeprowadzona po polsku ; ) .
- Cześc, właśnie z moim bratem i mamą, i przyjaciółki mamą, wraz z nią przyprowadzilismy się tutaj, naprzeciwko was - pokazałam jemu na nasz dom .
- Spoko wejdź . - odpowiedział mi Harry usmiechając się
- Chłopacy mamy gościa, to nasza nowa sąsiadka - chłopak pokazał na mnie .
- Cześć - wszyscy powiedzieli jednogłosnie .
ja jeszcze nie zjadłam marchewki, wszyscy na mnie się popatrzyli
- Co, coś zrobiłam nie tak ?- spytałam się
- Radzę ci albo się schowaj, albo zjedz tą marchewkę, albo daj ją Luisowi, bo on na ciebie napadnie - zasmiał się Niall .
- Aha, więc, Louis, chcesz pół mojej marchewki, zgoda - popatrzałam sie na niego, ukrywając, lekki smiech .
- Dobra - Louis wziął mi całą, marchewkę,
- EEEjjnoo - zaśmiałam się .
- Siadaj - powiedział Liam
- czy ja cię dzisiaj, nie widziałem na lotnisku ? - spytał mi się Harry
- Taak, to ty na mnie wpadleś _ wybuchłam śmiechem .
Od samego początku Zayn Malik, tak ten Zayn Malik, na mnie cały czas się patrzał, u śmiechał, ja oczywiście za każdym razem uśmiech odwzajemniłam .
- To ty nas nie poznajesz / - spytał się zdziwiony Louis
- Tak wiem, jesteście One Direction, woooohoooo- zaczęłam się wydurniać .
- Czyli nie jesteś naszą fanką ? - wolał się upewnic, Niall
- Jaka bym była dziewczyną gdybym was nie lubiła ? - lekko pokazałam język
- Która godzina - spytałam się
- Już późno - odpowiedział mi Styles
- hahahaha, bardzo śmieszne, normalnie uśmiałam się - udawałam, że się śmieje
- No ja też - Harry pokazał mi lekki jezyk .
- To ja już idę, to ... -niezdążyłam dokończyć, wstając .
- To może cię odprowadzę ? - spytał się Zayn
Przyznam, że lekko się zarumieniłam, ale się zgodziłam
- Zgoda, możesz - usmiechnęłam się szeroko .
Widziałam, zę Zayn, był bardzo uradowany, że może mnie odprowadzić
- No to tu mieszkam - zasmiałam się
- to ... - znowu Zayn mi przerwał
- Dasz mi może swój numer - spytał się
- Jasne ; ) - zgodziłam się, po czym podałam mu.
-Kiedy przyszłam, do domu wszyscy spali, bo było juz po 22 : 00, siedziałam tam ponad 4 godziny !
Dzwiłam się, przebrałam się w łazience, położyłam się do łóżka, i po 10 minutach zasnęłam .
Potem wsiadliśmy do jakiegoś auta, który miał nas zawieść, pod dom . Kiedy otworzyliśmy drzwi, od samochodu, oniemieliśmy, jakie to ładne od razu sobie pomyslałam, od razu z Sandrą, wzięłyśmy walizki, pobieglłyśmy . Od razu zajełysmy pokój na przeciwko siebie, Widok z mojego okna był przepiekny. Rozmarzyłam się, i jeszcze raz pomyślałam o chłopaku, który na mnie wpdł, " kto to był ? " caly czas myślałam .
- Samm, ja ide się z mamą przejść, po zwiedzac, idzesz z nami ? - popatrzała się na mnie Sandra .
-. Nie nie zostanę, później pójdę . -uśmiechnęłam się w jej stronę .
_. Samm, przyjdź nachwilę ! - usłyszałam wołającą mamę .
Schodziłam na dół, aż zobaczyłam marchewkę, podkradłam się i wzięłam jedną, ponieważ ubóstwiam marchewki
Mama usłyszała moje chrupanie
- Sammantho ! - krzyknęła mama, śmiejąc się .
- No co, dobrze wiesz, że lubię ! - ja odpowiedziałam się śmiejąc.
- Masz tu placek, idź, przywitaj, się, i daj, tym na przeciwko nas rozumiesz ? - mama się na mnie powaznie spojrzała, jakby mi nie ufałam
- Tak, rozumiem ! - usmiechnęłam się .
Ubrałam buty, wzięłam placek, i wyszłam, przeszłam przez ulicę, i zadzwoniłam do drzwi, gdy ten chłopak, otworzył drzwi niedowierzałąm, choć tego nie okazałam, był to Harry Styles, właśnie on na lotnisku na mnie wpadł. Przez to, że Samm, płynnie mówiła po angielsku posługiwała się, rozmowa oczywiście będzie przeprowadzona po polsku ; ) .
- Cześc, właśnie z moim bratem i mamą, i przyjaciółki mamą, wraz z nią przyprowadzilismy się tutaj, naprzeciwko was - pokazałam jemu na nasz dom .
- Spoko wejdź . - odpowiedział mi Harry usmiechając się
- Chłopacy mamy gościa, to nasza nowa sąsiadka - chłopak pokazał na mnie .
- Cześć - wszyscy powiedzieli jednogłosnie .
ja jeszcze nie zjadłam marchewki, wszyscy na mnie się popatrzyli
- Co, coś zrobiłam nie tak ?- spytałam się
- Radzę ci albo się schowaj, albo zjedz tą marchewkę, albo daj ją Luisowi, bo on na ciebie napadnie - zasmiał się Niall .
- Aha, więc, Louis, chcesz pół mojej marchewki, zgoda - popatrzałam sie na niego, ukrywając, lekki smiech .
- Dobra - Louis wziął mi całą, marchewkę,
- EEEjjnoo - zaśmiałam się .
- Siadaj - powiedział Liam
- czy ja cię dzisiaj, nie widziałem na lotnisku ? - spytał mi się Harry
- Taak, to ty na mnie wpadleś _ wybuchłam śmiechem .
Od samego początku Zayn Malik, tak ten Zayn Malik, na mnie cały czas się patrzał, u śmiechał, ja oczywiście za każdym razem uśmiech odwzajemniłam .
- To ty nas nie poznajesz / - spytał się zdziwiony Louis
- Tak wiem, jesteście One Direction, woooohoooo- zaczęłam się wydurniać .
- Czyli nie jesteś naszą fanką ? - wolał się upewnic, Niall
- Jaka bym była dziewczyną gdybym was nie lubiła ? - lekko pokazałam język
- Która godzina - spytałam się
- Już późno - odpowiedział mi Styles
- hahahaha, bardzo śmieszne, normalnie uśmiałam się - udawałam, że się śmieje
- No ja też - Harry pokazał mi lekki jezyk .
- To ja już idę, to ... -niezdążyłam dokończyć, wstając .
- To może cię odprowadzę ? - spytał się Zayn
Przyznam, że lekko się zarumieniłam, ale się zgodziłam
- Zgoda, możesz - usmiechnęłam się szeroko .
Widziałam, zę Zayn, był bardzo uradowany, że może mnie odprowadzić
- No to tu mieszkam - zasmiałam się
- to ... - znowu Zayn mi przerwał
- Dasz mi może swój numer - spytał się
- Jasne ; ) - zgodziłam się, po czym podałam mu.
-Kiedy przyszłam, do domu wszyscy spali, bo było juz po 22 : 00, siedziałam tam ponad 4 godziny !
Dzwiłam się, przebrałam się w łazience, położyłam się do łóżka, i po 10 minutach zasnęłam .
oo2. Wyprowadzka .
Już prawie od 6 : 00 nie spałąm, próbowałam zasnąć, ale to na nic, czekałam tylko kiedy budzik, zadzwoni, doczekałam się, wyłączyłam, alarm, wstałam, słyszałam już wołanie mamy :
- Sammantho wstawaj ! - krzyczała .
- Mamo ! Dobrze wiesz, że nie lubię jak tak na mnie mówisz - zbulwersowałam się na mamę
- Ale dobrze wiesz, że tak masz na imię ! - zirytowana odpowiedziała jej mama
- Przestaniecie, tak drzeć ! - wtrącił się Mark .
- Spadaj, młody nie wtrącaj się ! - wyzywałam brata .
- Jak ja jestem młody to ty stara ! - cwaniacko usmiechnął się Mark .
Byłam, już za bardzo na niego zła, więc zamkneła mu drzwi przed nosem, w myślach powiedziałam : " Dobrze mu tak " .
Już się szykowałam, odprawiłam poranną, toaletę, ubrałam na siebie długa luźną,bluzkę z flagą W. Brytanii, pod ubrałam krótki spodenki, a ubrałam jako buty czerwone convesy, później podeszłam do lustra i zrobiłąm sobie koka . Następnie zrobiłam łóżko, i zeszłam na dół, zobaczyłam, że jest jużdla mnie przygtowane śniadanie, ale w pobliżu nie widziałam mamy.
- Mark gdzie jest mama ? - spojrzałam się na brata
- Nie wiem, chyba poszła do sklepu . -odpowiedział mi
Zdenerwowałam się, ale tego nie okazałam : " Siedzi tu i nie wie gdzie jest mama " - pomruczyłam sobie pod nosem . Kiedy skończyłam konsumowac, śniadanie przyszłamama, i powiedziałam, bysmy przyniesli bagaże, ja już nie musiałam, ponieważ wczoraj już sobie uszykowałam koło schodów.
- Dalej, bo Sandra, z mamą już czekają - poinformowała nas mama, bo dobrze wiedziała, że kiedy powie, że jest Sandra od razu pobiegnę .
Mama,dobrze trafiłam, zeszłam z krzesła, wzięłam walizkę, ipobiegłam w stronę drzwi, zobaczyłam Sandrę, podleciałąm do niej, po drodze zostawiłam, ją, i mocno przytuliłąm Sandrę
- O matko nie wierzę, ze jedziemy do Londynu, - powiedziała mi Sandra
- HaHaHaHa, ja też - odpowiedziałam jej .
- Dalej, dziewczyny wchodźcie do samochodu !- zawiadomiła nas mama Sandry.
Gd weszłyśmy nie mogłysmy przestać opowiadać, co tam, bedziemy robić .
Musieliśmy, po pół godziny wyjść, bo mieliśmy przeciez, leciec, samolotem !
Po godzinie, bylismy już w samolocie, mieliśmy lecieć, do trzec godzin, aby czas szybko przeleciał, razem, z Sandrą założyłyśmy słuchawki, do uszu, i szaczęłyśmy słuchać One Direction.
____________________________________________
Wiem, krótki, no, ale chyba za chwilę, dodam ciąg dalszy ! ;D
- Sammantho wstawaj ! - krzyczała .
- Mamo ! Dobrze wiesz, że nie lubię jak tak na mnie mówisz - zbulwersowałam się na mamę
- Ale dobrze wiesz, że tak masz na imię ! - zirytowana odpowiedziała jej mama
- Przestaniecie, tak drzeć ! - wtrącił się Mark .
- Spadaj, młody nie wtrącaj się ! - wyzywałam brata .
- Jak ja jestem młody to ty stara ! - cwaniacko usmiechnął się Mark .
Byłam, już za bardzo na niego zła, więc zamkneła mu drzwi przed nosem, w myślach powiedziałam : " Dobrze mu tak " .
Już się szykowałam, odprawiłam poranną, toaletę, ubrałam na siebie długa luźną,bluzkę z flagą W. Brytanii, pod ubrałam krótki spodenki, a ubrałam jako buty czerwone convesy, później podeszłam do lustra i zrobiłąm sobie koka . Następnie zrobiłam łóżko, i zeszłam na dół, zobaczyłam, że jest jużdla mnie przygtowane śniadanie, ale w pobliżu nie widziałam mamy.
- Mark gdzie jest mama ? - spojrzałam się na brata
- Nie wiem, chyba poszła do sklepu . -odpowiedział mi
Zdenerwowałam się, ale tego nie okazałam : " Siedzi tu i nie wie gdzie jest mama " - pomruczyłam sobie pod nosem . Kiedy skończyłam konsumowac, śniadanie przyszłamama, i powiedziałam, bysmy przyniesli bagaże, ja już nie musiałam, ponieważ wczoraj już sobie uszykowałam koło schodów.
- Dalej, bo Sandra, z mamą już czekają - poinformowała nas mama, bo dobrze wiedziała, że kiedy powie, że jest Sandra od razu pobiegnę .
Mama,dobrze trafiłam, zeszłam z krzesła, wzięłam walizkę, ipobiegłam w stronę drzwi, zobaczyłam Sandrę, podleciałąm do niej, po drodze zostawiłam, ją, i mocno przytuliłąm Sandrę
- O matko nie wierzę, ze jedziemy do Londynu, - powiedziała mi Sandra
- HaHaHaHa, ja też - odpowiedziałam jej .
- Dalej, dziewczyny wchodźcie do samochodu !- zawiadomiła nas mama Sandry.
Gd weszłyśmy nie mogłysmy przestać opowiadać, co tam, bedziemy robić .
Musieliśmy, po pół godziny wyjść, bo mieliśmy przeciez, leciec, samolotem !
Po godzinie, bylismy już w samolocie, mieliśmy lecieć, do trzec godzin, aby czas szybko przeleciał, razem, z Sandrą założyłyśmy słuchawki, do uszu, i szaczęłyśmy słuchać One Direction.
____________________________________________
Wiem, krótki, no, ale chyba za chwilę, dodam ciąg dalszy ! ;D
oo1. Postacie .
Samm Polizzi - Pół- polka pół-brytyjka, dzięki matce jest pół brytyjką, ale urodziła się w Polsce, ma 18 lat zawsze chciała zamieszkać, w Londynie, jej marzenie się spełniło, jej najlepszą przyjaciółką jest Sandra . Kocha One Direction GrubSona i Cher Lloyd .
Sandra Diamond . - Równiez jak Samm jest pół polką pół brytyjką, tylko, że urodziła się w Brytanii . Ma 17,5 lat X D .
Równiez jak Samm, kocha One Direction . Najbardziej ze zespołu podoba się jej Harry. ; )
Sandra Diamond . - Równiez jak Samm jest pół polką pół brytyjką, tylko, że urodziła się w Brytanii . Ma 17,5 lat X D .
Równiez jak Samm, kocha One Direction . Najbardziej ze zespołu podoba się jej Harry. ; )
Carolina Lopez - 19 lat Przyjaciółka Vicky i Sandry pół- brytyjka - pół włoszka i pół - polka .
One Direction : Niall Horan Harry Styles, Zayn Malik, Liam Payne, Louis Tomlinson
Mark Polizzi - Młodszy brat Samm, ma 14 lat, nie chciał wacale wyjechać, do Anglii .
Subskrybuj:
Posty (Atom)
