Samm :
Wstałam około 10 godziny, nie wsypałam się po wczorajszej, znaczy dzisiejszej imprezie . Wstałam, zrobiłam łóżka i polazłam do łazienki i się umyć, po porannej toalecie, podeszłam do szafy wybierając TO . Zeszłam na dół, tam zobaczyłam moje przyjaciółki, ale zaraz co ? Sandra płacze ?. Przyspieszyłąm krok i zaraz usiadłam koło dziewczyn
- Co się stałą - moja reakcja była natychamistowa.
- Ja, ja - Sandra się jąkała
- Przepraszam, że cię wyręcze Sanra, ale edzie chyba lepiej. Sandra przespała się z Harrym . - Przeanalizowałam wszystkie słowa, po czym moją reakcją było " CO ?! "
- Ja, nie chciałam, ale to było pod wpływem, alkoholu. Nie martw się Harry mią prezerwatywę. - Zdenerwowało mnie, wstałam i poszłąm do kuchni zrobić sobie śniadanie. Przygotowałam sobie płatki, aż weszła Caro .
- Ej mała nie przesadzaj przecież się zabezpieczyli - powiedziałą do mnie łagodnym głosem
- Dobra, Kurwa, ale straciłą dzieictwo z pierwszym lepszym - krzyknęłam na cały dom. Po mojemu nie szczęściu słyszałam to Sandra
- SPierdalaj od Harolda, kocham go, a on mnie ! - nakrzyczała na mnie, po czym polazła do pokoju. Po chwili wybiegła ubrana w TO, z domu
Caroline ~`~ :
- No i widzisz coś na broiła - powiedziałam te słowa w kierunku Samm i poszłam na góre się przebrać. Wybrałam TO. Usiadłam na łóżko ,i ledwie wziełam laptop na kolana zadzwonił telefon. Był to Niall zaprosił mnie do Starbucksa, zgodziłam się postanowił być za dziesięc minut . Nie planowałam się przebrać, przed chwilą się ubrałam, nie jestem jakoms księżniczką czy coś, ale nie przebrałam się . Wracając do laptopa posiedziałam z pół godziny, później zamknęłam i położyłam go na biurku . Podesżłam do lustra i porawiłam swoje blond włosy. Zaczęłam już powoli schodzić po schodó, aż usłyszałam dzwonek, od razu przyspieszyłam krok. W salonie siedziały moim przyjaciółkem mamy.
- Wychodzę, ciociu ! - krzyknęłam. Dlaczego ciociu ? W sumie nie wiem, chociaż wogóle nie jestesmy spokrewnione. W drzwiach stanął Horan z jedną białą różą, przywitała m się z nimi szybko włożyłąm róże do wazonu i ruszyliśmy w stronę Starbucks'a. Chwyciliśmy sie za dłonie i szliśmy, nastała niezręczna cisza.
- Co się dzieje - spojrzał się na mnie Niall
- Nie, no nic. Dobra, Powiem Ci. Pokłóciliśmy się dzisiaj z dziewczynami . - powiedziałam to z ulgą, że się komuś wygadałam .
- O, co ? - uśmiechnął, pokazał te cholernie piękne ząbki .
- Sandra przespałasię z Harry'm - kiedy wypowiedzałam te słowa odwróciłąm głowę na lewo .
-Co ? - Blondyn tylko wytrzeszczał oczy . Potem już nie rozmawialiśmy. Cisza nie trwała długo. Zaczepiły nas fanki Horana, o dziwo ze mną tez chciały zrobić, za co mi się zrobiło miło.
- No, zobacz jakie mamy kochanie fanki - przytulił mnie i pocałował w czoło niebieskooki . Po krótki czasie byliśmy na miejscu zamóiliśmy szejki , iruszliśmy w stronę parku
- Kochanie, czemu idziemy w stronę parku ? - spojrzałam się dociekliwością na mojego chłopaka . Od niego tylko usłyszałam dowiesz się później. Z daleka zauważyłam plac zabaw, nikt się na nim nie bawił. Zapytawczo spojrzałam się na Niall'a. Taaa, tą niespodzianką było plac zabaw. Przeszliśmy przez bramkę.
Od razu polazłam na zjeżdżalnie, ja zjeżdżałam Niall mnie łapał. Kiedy już kilka razy pozjeżdżałam, był czas naHorana. Zjeżdżał, zjezdżał. Nie zdążyłam go złpaac i spadł na mnie.
- Ej Horan ! Wstawaj - dałam bu buzi w usta, po czym wstał. Później postanowiliśmy iśc na huśtawki. Tym razem z blondynem się huśtałam. Potem poszliśmy na tak zwane " koniki " na nich była zajebista. Mój żarłok się chyba z 234563500 wywalił . Gdy robiło się ciemno postanowilismy opuścić polac zabaw. Zaprosił go do nas do domu. Usiadłam z nim na kanapie
- Ej, a może byś do nas przyszła na seans filmowy i byś u mnie przenocowała. - spojrzał się na mnie .
Od razu chciałam powiedzieć, tak, ale nie wiedziałam, jak na to zareagują spytałam się, cioci, pozwoliła mi. Po drodze pogodziłam się też z Samm, ona tez idzie, ale Sandry jeszcze nie było. Martwiłam sie, ale wiedziałam , że sobie poradzi .
- czekaj, moge, ale wezmę jakies ubrania . - uśmiechnęłam się wstronę ukochanego .
- Nie musisz bedzie mogła w moich spac - uśmiechnął się szyderczo , po czym mnie do siebie przygnał i namiętnie pocałował.
- Dobrze, w twoich moge spać, ale na jutro kochanie ! - Wzięłam ze szafy byle jaki zestaw i ryuszłamz chłopakiem i przyjaciółką w stronę domu 1D . Wsumie byli na przeciwko, więc nie miałysmy za daleko . Niall otworzył drzwi i weszliśmy przywitalismy się z resztą
- Siema żule - krzyknęlysmy jednocześnie z Samm. Wszyscy odpowiadali nam " cześć ", lub " hej ". Zasiadliśmy na kanapę jak koło Nialla, a sam koło Malika. Lou, się spytał jaki bedziemy horror ogladać
- Piła ! - krzyknął Harold .
- Nuda - ziewnęłam przytulając się do Horana .
- Tak, to puszczamy wszystkie siedem cześci, zobaczymy kto będzie zakrywał oczy i tulił do Niall'a. - powiedział Lou. Przytaknęłam głową. Pierwsze pięć
części nudne, przy szóstym poszłam zrobic popcorn. Prawie prze cały film gapiłam się na blondyna, ma takie ładne niebieskie oczy. Kocham go. Siódemka, poszło już łatwo.
- Czemu się do mnie nie przytuliłaś ? - przyciągnął mnie do siebie Horan .
- Oj nie obrażaj się kocie - poczym go musnełam w usta .
- No i co Louis, przytuliłam go chociaz raz -zasmiałam się, po czym pokazałam mu lekko jezyk. On odpowiedział tylko : " To znaczy, że go nie kochasz " . Wytrzeszczyłam oczy i zaczełam Tomlinsona gonić po całym domu .
__________
Prosze jak mówiłam będę dodawać kiedy bede miała wene dzisiaj miałam, wiec proszę :)
You've Got One Thing
czwartek, 14 czerwca 2012
czwartek, 7 czerwca 2012
oo7 Rozdział
Zayn. Robiłam już kroki do tyłu już chciałam się odwrócić i uciekać. Chwycił mnie za dłoń, i po raz kolejny zaczął się tłumaczyć.
- Nie dotykaj mnie ! - krzyknęłam, staneła cisza, uśmiech pojawił się na mojej twarzy, gdyż przyszedli Harry, wraz Niall'em, odciągneli Zayn'a ode mnie. Odeszedł, tak po prostu odeszedł,podziękowałam im i ruszyliśmy w stronę samochodu.Dziewczyny rozmawiały cały czas, a ja siedziałam cicho. W końcu dojechaliśmypo piętnastu minutach. Poszliśmy do klubu, tam zauwazyłam Liama, więc postanowiłąm się przywitać, dowiedziałam się, że jest tam z swoją dziewczyną Danielle, nie znałąm jej,więc miałam dziś tą okazję. Była ona bardzo ciepła i miłą osobą. Nagle ktoś zasłonił moje oczy, odwróciłam się ujrzałam Lou'isa. Obok niego stała dziewczyna
- Zapoznał sie z moją dziewczyną Eleanor - pokazał na nią, po czym ją pocałował.
- Hej, jestem Samm - uśmiechnełam się, iwyciągnęłam dłoń w jej stronę.
- No, cześć, ja jestem Eleanor, ale przyjaciele mówią El - ucisnęła, moją dłoń.
Bardzo, dobrze się bawiłam w ich towarzystwie. Niall, zapoznał mnie z jego przyjacielem Josh'em. Josh, to bardzo fajny koleś. Zabawny, miły, no i przystojny. Około 1 : 00, postanowiłam wrócić do domu, gdyż pobolała mnie głowa, Louis,wraz z El, mnie odwieźli dlatego, że też jechali do domu.
Perspektywa Caroline ~`~
- Bardzo łądny masz ten kolczyk, on jest pod wargą ? - popatrzyłsę na mnie Niall.
- Tak, chociaż, bardziej pod wargą - uśmiechnęłam się.
- A boli jak się go dotknie - spojrzał się. Wzruszyłam tylko ramionami. Zbliżył się do mnie, i pocałował, mnie odwzajemniłam pocałunek. Nasze pocałunki były coraz namiętniejsze, ale delikatne. Oderwaliśmy się od siebie, patrzył się na mnie jak w obrazek .
- Kocham cię - szepnął mi do ucha. Nie odpowiedziałąm, tylko się do niego przytuliłąm, wiedziałąm, że to uzna za odpowiedź " tak ". Pocałował mnie w czoło i dalej tańczyliśmy. Nie chciało mi się dalej tańcować, więc podeszłam z Niall'em do baru, gdzie siedzieli Dan, i Li.. Usiadłam koło dziewczyny, Liama, plotkowałyśmy jak to baby. Podczas całej imprezy nie widziałam Sandry, kilka razy Sam. Byłą trzecia nad ranem stałam na boso, a w jednej ręce trzymałam szpilki. Horan na pożegnanie, dał mi wielkiego buziaka, i odjechał autem z Danielle i Liam'em. Weszłam do domu całą uradowana, chciałam iśc, spać, choć wiedziałam, że nie zasne, więc nie poszłam. Usiadłam oglądając, najnowszą część " American Pie"*. Nieźle się uśmiałam, potem zasnęłam i obudziałam się o 8:00. Wstałam i powędrowałąm do pokoju gdzie ubrałąm się w TO, i zeszłam na dół gdzie siedział już mamy Sandry i Sam, usiadłąm i zaczęłam jeść naleśniki z nutellą, zjadłam chyba z dwadzieścia, tak czułąm choć zjadłam tyko osiem. Weszłam na laptopa, na facebooka zmieniłą status, od razu było ze stki powiadomień, pewnie od fanek One Direction. Później weszłam na twittera był tweet Niall'a:
" @Caroline_Lopez i love you xx ;) ". Od razu mi się tak ciepło zrobiło. Oczywiście nie obyło się od komentarzy fanek. Jedne były to podziękowania, a inne hejtowania. Nie przejęłam się hejterami. Zamknęłam laptopa i powedrowałam nagórę .
_______________________________________
*Jak się nie mylę to American Pie : Zjazd Absolwentów ;D
Koniec, ahahaha,bedą komentarze ? :D
- Nie dotykaj mnie ! - krzyknęłam, staneła cisza, uśmiech pojawił się na mojej twarzy, gdyż przyszedli Harry, wraz Niall'em, odciągneli Zayn'a ode mnie. Odeszedł, tak po prostu odeszedł,podziękowałam im i ruszyliśmy w stronę samochodu.Dziewczyny rozmawiały cały czas, a ja siedziałam cicho. W końcu dojechaliśmypo piętnastu minutach. Poszliśmy do klubu, tam zauwazyłam Liama, więc postanowiłąm się przywitać, dowiedziałam się, że jest tam z swoją dziewczyną Danielle, nie znałąm jej,więc miałam dziś tą okazję. Była ona bardzo ciepła i miłą osobą. Nagle ktoś zasłonił moje oczy, odwróciłam się ujrzałam Lou'isa. Obok niego stała dziewczyna
- Zapoznał sie z moją dziewczyną Eleanor - pokazał na nią, po czym ją pocałował.
- Hej, jestem Samm - uśmiechnełam się, iwyciągnęłam dłoń w jej stronę.
- No, cześć, ja jestem Eleanor, ale przyjaciele mówią El - ucisnęła, moją dłoń.
Bardzo, dobrze się bawiłam w ich towarzystwie. Niall, zapoznał mnie z jego przyjacielem Josh'em. Josh, to bardzo fajny koleś. Zabawny, miły, no i przystojny. Około 1 : 00, postanowiłam wrócić do domu, gdyż pobolała mnie głowa, Louis,wraz z El, mnie odwieźli dlatego, że też jechali do domu.
Perspektywa Caroline ~`~
- Bardzo łądny masz ten kolczyk, on jest pod wargą ? - popatrzyłsę na mnie Niall.
- Tak, chociaż, bardziej pod wargą - uśmiechnęłam się.
- A boli jak się go dotknie - spojrzał się. Wzruszyłam tylko ramionami. Zbliżył się do mnie, i pocałował, mnie odwzajemniłam pocałunek. Nasze pocałunki były coraz namiętniejsze, ale delikatne. Oderwaliśmy się od siebie, patrzył się na mnie jak w obrazek .
- Kocham cię - szepnął mi do ucha. Nie odpowiedziałąm, tylko się do niego przytuliłąm, wiedziałąm, że to uzna za odpowiedź " tak ". Pocałował mnie w czoło i dalej tańczyliśmy. Nie chciało mi się dalej tańcować, więc podeszłam z Niall'em do baru, gdzie siedzieli Dan, i Li.. Usiadłam koło dziewczyny, Liama, plotkowałyśmy jak to baby. Podczas całej imprezy nie widziałam Sandry, kilka razy Sam. Byłą trzecia nad ranem stałam na boso, a w jednej ręce trzymałam szpilki. Horan na pożegnanie, dał mi wielkiego buziaka, i odjechał autem z Danielle i Liam'em. Weszłam do domu całą uradowana, chciałam iśc, spać, choć wiedziałam, że nie zasne, więc nie poszłam. Usiadłam oglądając, najnowszą część " American Pie"*. Nieźle się uśmiałam, potem zasnęłam i obudziałam się o 8:00. Wstałam i powędrowałąm do pokoju gdzie ubrałąm się w TO, i zeszłam na dół gdzie siedział już mamy Sandry i Sam, usiadłąm i zaczęłam jeść naleśniki z nutellą, zjadłam chyba z dwadzieścia, tak czułąm choć zjadłam tyko osiem. Weszłam na laptopa, na facebooka zmieniłą status, od razu było ze stki powiadomień, pewnie od fanek One Direction. Później weszłam na twittera był tweet Niall'a:
" @Caroline_Lopez i love you xx ;) ". Od razu mi się tak ciepło zrobiło. Oczywiście nie obyło się od komentarzy fanek. Jedne były to podziękowania, a inne hejtowania. Nie przejęłam się hejterami. Zamknęłam laptopa i powedrowałam nagórę .
_______________________________________
*Jak się nie mylę to American Pie : Zjazd Absolwentów ;D
Koniec, ahahaha,bedą komentarze ? :D
piątek, 25 maja 2012
oo6. Rozdział.
- Samm wyjdzie z tego ! - powiedział lekarz .
Wszyscy zaczęli skakać z radości jedynie Zayn, siedział taki przytłoczony. Papoptrzałam się na niego, ale ktoś mnie pociągnął za ręke, był to Louis .
- Zayn powiedział Sam, że ją kocha a ona uciekła - wszystko opowiedział mi Lou.
- Aha, to sobie później z nią pogadam - zastanowiało mnie to dlaczego nie powiedziała, że odwzajemnia uczucie .
- Przepraszam, bardzo lekarza ale pacjentka się obudziała - wszedła pielęgniarka .
- No to w taki razie można wejść - zaprosił nas na salę doktor.
Wszyscy podeskoczyli z radości, i ja jako pierwsza wkroczyłąm do sali
- Samm ! Wiesz jak mnie wystraszyłaś - Przytliłąm j mocno so siebie .
- Też cię kocham - powiedziała, po czym osłupiała. - Carolina, nie iwerzę !, Przezemnie to jesteś ? - Samm przytuliła Caroline.
- Nie po prosto z wami zamieszkam - uśmiechnęła się Caroline.
Jeszcze upłynęły dwie godziny zostałąm ja z moją przyjaciółką.
- Sam ty jesteś głupia ? Czemu nie powiedziałąś, że kochasz Zayn'a? - zaczęłam jej wygarniać.
- No bo ja się wystraszyłąm -pojawiłą się na jej twarzy łza. W tej chwili wszedł Zayn.
- Zostawię was samych . - Usmiechnęłam się i wyszłam
Persp. Sam.
- Zayn, ja przepraszam, ja nie wiedziałaa... - próbowałam się tłumaczyć, ale Zayn się do mniezbliżył i pocałował w usta. Poczułam bezpieczeństwo, i czułośc, i ciepło.
- Przepraszam, teraz ja ciebie - Zaczął Zayn, ale jego zdanie zamknęłam pocałunkiem. - Czy ty chciałaś by być moją ...
- Tak chciałabym - odpowiedziałąm i mocno go przytuliłam.
KILKA DNI PÓŹNIEJ.
Wczoraj wyszłąm, ze szpitala dziś jestem w domu, chodzę już od ponas czterech dni z Zayn'em ideał faceta. Kochany, opiekuńczy, troskliwy, cieszę się, że go mam. Obudziałam się rano, wstałąm odprawiłąm jak codziennie poranną toaletę. Kiedy wyszłąm z łazienki ubrałam się w TO. Zeszłam na dół, siedziały tam już Caroline i Sandra. Obdarowałąm ich tylko usmiechem. Caroline zakumałą się wraz z Niall'em cieszyło mnie to bardzo, ponieważ miała nieszczęście w miłości.
- Ciocia powiedziała, że jak zejdziesz masz odebrać pocztę . - powiedziałą Sandra z uśmiechem..
Opdowiedziałam jej tylko " ok ". Poprawiłąm swoje włosy i otworzyłąm drzwi, stawiłam jeden krok, tylko jeden krok. Łzy zaczęły mi spływać. To nie był przypadkowy całus, tylko namiętny odwzajemniony.
- Zayn ... - powiedziałam jego imię przez łzy.
0 Vicky ! - oderwał się od tej dziewczyny. - Ja, ja przepraszam .
- Nie odzywaj się do mnie nie chcę cię znać ! Zniszczyłeś wszystko ! - zamknęłam mu drzwi przed nosem. Wleciałąm tylko w ramiona moich przyjaciółek. Szlochałam tylko słowo " Zayn ". Dziewczyny mnie uciszały. CO chwilę coś się dobijało do drzwi, domyślałam się, że to on. Zasnęłam , obudziłam się godzinę później dziewczyn nie było, pewnie wyszły, Sandra do Harry'ego a Caroline do Niall'a. CIeszyło mnie to chociaż one mają szczęście w miłości. Usmiechnęłam się pod nosem. Postanowiłam wejść na laptopa, wyświetliła mi się od razu strona plotkarska " Zayn Malik zdradził swoją dziewczynę ! "*. Pomyslałam, że któraś z nich na tą stronę weszło.
" Taaa, super, jutro bede na wszystkich okładkach gazet " - burknęłam pod nosem. Ale gdy przypomina mi się Zayn z tą, tą ... od razu ciurkiem zaczęły spadać mi z twarzy. Nagle jak poparzone do domu wleciały moje przyjaciółki .
- Vicky dalej ! Idziemy dziś na impreze ja z Niall'em Sandra z HArry'm - nie dokończyłą zdania Carol.*, bo jej przerwałam.
- Taak, ale ja nie mam z kim iść - zamknęłam laptopa i wstałam.
- Hej mała nie musisz iść, Z KIMŚ, możesz isć sama , proszę cię - prosiął mnie Sandra.
- Dobra, ale nie poznajecie mnie ze żadnymi chłopakami. ! - zaśmiałam się.
Dziewczyny tylko jednogłośnie odpowiedziały spoko loko !. Nie ma to jak przyjaciółki mnie smieszą. Poszliśmy na górę się szykować. Ubrałam się w TO, lekko pofalowałam loki, zeszłam na dół, Carolina była ubrana w TO, a Sandra w TO.
- Ślicznie wyglądacie - przytuliłam je lekko i usiadłam na kanapie. Usłyszałam dzwonek, więc poszłam je otworzyć, w drzwiach stanął.
________________
Kto stanął ?
* Malik nigdy nie zdradził !
** Carol 0 sktót od imienia Caroline !.
Wszyscy zaczęli skakać z radości jedynie Zayn, siedział taki przytłoczony. Papoptrzałam się na niego, ale ktoś mnie pociągnął za ręke, był to Louis .
- Zayn powiedział Sam, że ją kocha a ona uciekła - wszystko opowiedział mi Lou.
- Aha, to sobie później z nią pogadam - zastanowiało mnie to dlaczego nie powiedziała, że odwzajemnia uczucie .
- Przepraszam, bardzo lekarza ale pacjentka się obudziała - wszedła pielęgniarka .
- No to w taki razie można wejść - zaprosił nas na salę doktor.
Wszyscy podeskoczyli z radości, i ja jako pierwsza wkroczyłąm do sali
- Samm ! Wiesz jak mnie wystraszyłaś - Przytliłąm j mocno so siebie .
- Też cię kocham - powiedziała, po czym osłupiała. - Carolina, nie iwerzę !, Przezemnie to jesteś ? - Samm przytuliła Caroline.
- Nie po prosto z wami zamieszkam - uśmiechnęła się Caroline.
Jeszcze upłynęły dwie godziny zostałąm ja z moją przyjaciółką.
- Sam ty jesteś głupia ? Czemu nie powiedziałąś, że kochasz Zayn'a? - zaczęłam jej wygarniać.
- No bo ja się wystraszyłąm -pojawiłą się na jej twarzy łza. W tej chwili wszedł Zayn.
- Zostawię was samych . - Usmiechnęłam się i wyszłam
Persp. Sam.
- Zayn, ja przepraszam, ja nie wiedziałaa... - próbowałam się tłumaczyć, ale Zayn się do mniezbliżył i pocałował w usta. Poczułam bezpieczeństwo, i czułośc, i ciepło.
- Przepraszam, teraz ja ciebie - Zaczął Zayn, ale jego zdanie zamknęłam pocałunkiem. - Czy ty chciałaś by być moją ...
- Tak chciałabym - odpowiedziałąm i mocno go przytuliłam.
KILKA DNI PÓŹNIEJ.
Wczoraj wyszłąm, ze szpitala dziś jestem w domu, chodzę już od ponas czterech dni z Zayn'em ideał faceta. Kochany, opiekuńczy, troskliwy, cieszę się, że go mam. Obudziałam się rano, wstałąm odprawiłąm jak codziennie poranną toaletę. Kiedy wyszłąm z łazienki ubrałam się w TO. Zeszłam na dół, siedziały tam już Caroline i Sandra. Obdarowałąm ich tylko usmiechem. Caroline zakumałą się wraz z Niall'em cieszyło mnie to bardzo, ponieważ miała nieszczęście w miłości.
- Ciocia powiedziała, że jak zejdziesz masz odebrać pocztę . - powiedziałą Sandra z uśmiechem..
Opdowiedziałam jej tylko " ok ". Poprawiłąm swoje włosy i otworzyłąm drzwi, stawiłam jeden krok, tylko jeden krok. Łzy zaczęły mi spływać. To nie był przypadkowy całus, tylko namiętny odwzajemniony.
- Zayn ... - powiedziałam jego imię przez łzy.
0 Vicky ! - oderwał się od tej dziewczyny. - Ja, ja przepraszam .
- Nie odzywaj się do mnie nie chcę cię znać ! Zniszczyłeś wszystko ! - zamknęłam mu drzwi przed nosem. Wleciałąm tylko w ramiona moich przyjaciółek. Szlochałam tylko słowo " Zayn ". Dziewczyny mnie uciszały. CO chwilę coś się dobijało do drzwi, domyślałam się, że to on. Zasnęłam , obudziłam się godzinę później dziewczyn nie było, pewnie wyszły, Sandra do Harry'ego a Caroline do Niall'a. CIeszyło mnie to chociaż one mają szczęście w miłości. Usmiechnęłam się pod nosem. Postanowiłam wejść na laptopa, wyświetliła mi się od razu strona plotkarska " Zayn Malik zdradził swoją dziewczynę ! "*. Pomyslałam, że któraś z nich na tą stronę weszło.
" Taaa, super, jutro bede na wszystkich okładkach gazet " - burknęłam pod nosem. Ale gdy przypomina mi się Zayn z tą, tą ... od razu ciurkiem zaczęły spadać mi z twarzy. Nagle jak poparzone do domu wleciały moje przyjaciółki .
- Vicky dalej ! Idziemy dziś na impreze ja z Niall'em Sandra z HArry'm - nie dokończyłą zdania Carol.*, bo jej przerwałam.
- Taak, ale ja nie mam z kim iść - zamknęłam laptopa i wstałam.
- Hej mała nie musisz iść, Z KIMŚ, możesz isć sama , proszę cię - prosiął mnie Sandra.
- Dobra, ale nie poznajecie mnie ze żadnymi chłopakami. ! - zaśmiałam się.
Dziewczyny tylko jednogłośnie odpowiedziały spoko loko !. Nie ma to jak przyjaciółki mnie smieszą. Poszliśmy na górę się szykować. Ubrałam się w TO, lekko pofalowałam loki, zeszłam na dół, Carolina była ubrana w TO, a Sandra w TO.
- Ślicznie wyglądacie - przytuliłam je lekko i usiadłam na kanapie. Usłyszałam dzwonek, więc poszłam je otworzyć, w drzwiach stanął.
________________
Kto stanął ?
* Malik nigdy nie zdradził !
** Carol 0 sktót od imienia Caroline !.
piątek, 18 maja 2012
Persp. Zayn'a ~`~
Jestem jak cholera zdenerwowany, jak jej mam to powiedzieć, chodzimy w kółko, muszę jej to powiedzieć
- O ! Ławka, chodźmy usiąść - pociągnęłem za jej dłoń w stronę łąwki.
Usiedliśmy było trochę niezręcznie
Perp. Samm
Czułam, że Zayn chcę coś mi powiedzieć. Czułąm się trochę niezręcznie
- Co chciałeś mi powiedzieć ? - popatrzałąm się na niego z bananem na twarzy .
- No bo, ja, ja ... zaczął .
- No, co ? - zasmiałam się .
- No bo, ja Samm, ja się w tobie zakochałem - osłupiałam, nie wiedziałam co powiedzieć, Zayn chwycił za mój policzek chciał już mnie pocałować. Odepchnęłam go.
- Ale ja Zayn, nie wiem czy ja coś do ciebie czuje, ja, ja przepraszam - wstałąm i pobiegłam w stronę domu, łży spywały mi po policzkach .
Persp. Zayna.
Chciałem wstać i wykrzyczeć światu " KURWA, zniszczyłem to co kochałem ! ".
JA pierdolę, teraz mi już nie zaufa - myślałem.
Doszłem do domu, wkurwiony, trzasnąłem drzzwiami.
- Stary, co ci ? - spojrzał się Louis.
- Kurwa, stary wszystko spieprzyłem, powiedziałem, że ją kocham, ale ona tego uczucia nie odwzajemnia ! - darłem się na cały dom, pojedyncza łza poleciała mi po policzku
- ło,ło Zayn, to nie koniec, świata to nie pierwsza i ostatnia - pocieszał mnie Lou.
- No tak, ale ja nigdy do, żadniej dziewczyny nie obdarzałęm takim uczuciem. - idę do pokoju . - powiedziałęm i wyszedłem ze salonu.
Kiedy wszedłem położyłem się i zasnąłem
***
O, matko zraniłam go, on mnie kocha ..., a, a, a ja, co ja głupia idiotka, biegłam na środku ulicy nie zwracałą uwagi na auta, ale usłyszałąm huk, ból, i straciłąm przytomność.
Persp. Sandry.
- Hahahaha - śmiałam się z żartów Harry'ego, aż do czasu dzwonienia mojego telefonu. Odebrałam, jedynie co usłyszałąm to roztrzęsiony głos matki Samm, i że ONA wylądowałą w szpitalu, łzy zaczęły mi spływac po policzkach.
- Harry, ja musze jechać do szpitala - mówiłam już sama roztrzęsiona .
- Ale co się stało ? - pytał się
- Samm, jest w szpitalu w krytycznym w stanie. - Bez namysłu pociągnął mnie za ręke i pobiegliśmy w stronę auta. Po drodze kiedy jechaliśmy, poinformowałam chłopaków. Byliśmy na miejscu po 20 minutach. Od razu pobiegłam na salę , którą podała mi pani. Bella. Nie wierzyłam była tu wbiegłam jej ramiona z rykiem, Caroline.
- Caroline, co ty tu robisz ? - spytałąm sie tuląc ją .
- Przyjechałąm do was na dwa tygodnie, ale Samm wylądowałą w tym samym czasie w szpitalu - widać było, że poleciała jej łza .
W tej samej chwili przyszłą pani Bella, z pełną tacą jedzenia, i dała jej Caroline
- Ty tak to sama zjesz - spojrzał się na Carolę Harry.
- Nie znasz jej możliwości - ząsmiałąm się lekko pod nosem
- Damska wersja naszego Niall'a ! - popatrzył się na mnie Harold.
- Caroline, powiedziałaż już Sandrze z nami zamieszkasz ? - krzywo poptrzałąm się na Carolę
- Yyy, Eee, NIe - poptrzała na mnie błagalnym wzrokiem.
- No to będzie z nami mieszkać - uśmiechnęła się mama Samm.
Lekko się uśmiechnęłam, do sali wbiegł Zayn, usiadł koło mnie z pytania co się stało ?. Opowiedziałąm mu wszystko, ten siedział smutny. Zauważyłąm, że Niallz Caroline się polubili, co mnie nie dziwiło pasowali do siebie, co dzięki im pojawił mi się uśmiech na twarzy.
Nagle wszedł lekarz i powiedział : ....
________________
Ciąg Dalszy nastąpi, co jak co przeżyje, czy zginie ?
Jestem jak cholera zdenerwowany, jak jej mam to powiedzieć, chodzimy w kółko, muszę jej to powiedzieć
- O ! Ławka, chodźmy usiąść - pociągnęłem za jej dłoń w stronę łąwki.
Usiedliśmy było trochę niezręcznie
Perp. Samm
Czułam, że Zayn chcę coś mi powiedzieć. Czułąm się trochę niezręcznie
- Co chciałeś mi powiedzieć ? - popatrzałąm się na niego z bananem na twarzy .
- No bo, ja, ja ... zaczął .
- No, co ? - zasmiałam się .
- No bo, ja Samm, ja się w tobie zakochałem - osłupiałam, nie wiedziałam co powiedzieć, Zayn chwycił za mój policzek chciał już mnie pocałować. Odepchnęłam go.
- Ale ja Zayn, nie wiem czy ja coś do ciebie czuje, ja, ja przepraszam - wstałąm i pobiegłam w stronę domu, łży spywały mi po policzkach .
Persp. Zayna.
Chciałem wstać i wykrzyczeć światu " KURWA, zniszczyłem to co kochałem ! ".
JA pierdolę, teraz mi już nie zaufa - myślałem.
Doszłem do domu, wkurwiony, trzasnąłem drzzwiami.
- Stary, co ci ? - spojrzał się Louis.
- Kurwa, stary wszystko spieprzyłem, powiedziałem, że ją kocham, ale ona tego uczucia nie odwzajemnia ! - darłem się na cały dom, pojedyncza łza poleciała mi po policzku
- ło,ło Zayn, to nie koniec, świata to nie pierwsza i ostatnia - pocieszał mnie Lou.
- No tak, ale ja nigdy do, żadniej dziewczyny nie obdarzałęm takim uczuciem. - idę do pokoju . - powiedziałęm i wyszedłem ze salonu.
Kiedy wszedłem położyłem się i zasnąłem
***
O, matko zraniłam go, on mnie kocha ..., a, a, a ja, co ja głupia idiotka, biegłam na środku ulicy nie zwracałą uwagi na auta, ale usłyszałąm huk, ból, i straciłąm przytomność.
Persp. Sandry.
- Hahahaha - śmiałam się z żartów Harry'ego, aż do czasu dzwonienia mojego telefonu. Odebrałam, jedynie co usłyszałąm to roztrzęsiony głos matki Samm, i że ONA wylądowałą w szpitalu, łzy zaczęły mi spływac po policzkach.
- Harry, ja musze jechać do szpitala - mówiłam już sama roztrzęsiona .
- Ale co się stało ? - pytał się
- Samm, jest w szpitalu w krytycznym w stanie. - Bez namysłu pociągnął mnie za ręke i pobiegliśmy w stronę auta. Po drodze kiedy jechaliśmy, poinformowałam chłopaków. Byliśmy na miejscu po 20 minutach. Od razu pobiegłam na salę , którą podała mi pani. Bella. Nie wierzyłam była tu wbiegłam jej ramiona z rykiem, Caroline.
- Caroline, co ty tu robisz ? - spytałąm sie tuląc ją .
- Przyjechałąm do was na dwa tygodnie, ale Samm wylądowałą w tym samym czasie w szpitalu - widać było, że poleciała jej łza .
W tej samej chwili przyszłą pani Bella, z pełną tacą jedzenia, i dała jej Caroline
- Ty tak to sama zjesz - spojrzał się na Carolę Harry.
- Nie znasz jej możliwości - ząsmiałąm się lekko pod nosem
- Damska wersja naszego Niall'a ! - popatrzył się na mnie Harold.
- Caroline, powiedziałaż już Sandrze z nami zamieszkasz ? - krzywo poptrzałąm się na Carolę
- Yyy, Eee, NIe - poptrzała na mnie błagalnym wzrokiem.
- No to będzie z nami mieszkać - uśmiechnęła się mama Samm.
Lekko się uśmiechnęłam, do sali wbiegł Zayn, usiadł koło mnie z pytania co się stało ?. Opowiedziałąm mu wszystko, ten siedział smutny. Zauważyłąm, że Niallz Caroline się polubili, co mnie nie dziwiło pasowali do siebie, co dzięki im pojawił mi się uśmiech na twarzy.
Nagle wszedł lekarz i powiedział : ....
________________
Ciąg Dalszy nastąpi, co jak co przeżyje, czy zginie ?
poniedziałek, 7 maja 2012
oo4. Mamy wspólne zainteresowania
Perpektywa Zayn'a ~ ~ ;
Gdy się obudziłem była godzina . : 8 : 00 . chciałem ,ejszcze raz zasnąć, ale nie mogłem, więc wstałem zrobiłem łóżko, umyłem się , i ubrałem. Z ego powodu, że miałem dobry humor, wpadłem do pokoju Nialla, i zaczęłem po nim skakać ;
- Co do cholery - popatrzał się na mnie rozkojarzony Niall.
Kiedy wstał poleciałem do pokoju Louisa, i chiałem skoczyć na łóżko, zobaczyłem Louis'a i Liama. stanęłem jak wryrty .
- Chłopaki co wy do cholery robicie ? - skrzywioną miną na nich popatrzałem
- No bo, ja zacząłem opowiadac, Lou bajki na dobranoc i tu zasnąłem - tłumaczył się Liam .
Nagle wybuchłem śmiechem, wraz z tym śmiechem, wyszłem z pokoju. Po chwili Harry do mnie ze Niallem podeszli i spytali się :
- Co się stało - spytali jednogłośnie .
- Ahm, idźie do pokoju Lou . - odpowiedziałem im
Chłopaki weszli, po 2 minutach wyszli również, smiejąc się tak jak ja. Tarzaliśmy się po podłodzę jak głupi, kiedy Liam z Louisem wyszli z pokoju krzywo na nas się popatrzyli, po czym dołączyli do nas . Po niecałej 10 minutach wstaliśmy i zrobiliśmy śniadanie, i zaczeliśmy je jeść. Nagle zadzwonił dzwonek, więc wstałem i otworzyłem drzwi .
- Cześc, Zayn, a widzimy, że jecie, to my może pójdziemy - w drzwiach stała Samm, ze Sandrą, które już się odwracały
- Samm, Sandra, nie no wchodźie - po czym je zaprosiłem, a Niall wyciągnał dwa dodatkowe talerze . Dziewczyny usiadły
- Ja nie bede jadła, dziękuje - powiedziała Samm
- A jadłas u siebie w domu ? - spytal się Niall
- Nie nie jadłysmy - odpowiedziała Sandra .
- No to macie jeść - powiedział Louis, jedzący marchewkę .
- O Lou, oddawaj jedną marchewkę, z tego co pamiętam zabrałeś mi jedną - Sammi lekko pokazała mu język
- No dobra, masz - louis podał jej marchewkę
Perspektywa Sandry.
Zaczęłam jeśc, co chwilę, spoglądałam na Harry'ego, a on na mnie .
- No to co powiecie - zapytałam się chłopaków.
- Wiesz, nic ciekawego oprócz tego, że Lou, spał z Liamem - powiedział Zayn.
nagle razem ze Samm, wybuchliśmy ze śmiechu, chłopcy nie mogli nas uspokoić, aż mi łezka poleciałą . w końcu zjedliśmy .
- No to my z Sandrą umyjemy naczynia - popatrzyła się na mnie Samm .
- No włąśnie umyjemy - usmiechnęłam się w stronę chłopaków .
- Nie musicie, mamy zmywarkę - zasmiał się Harry .
- Aha, no to zmywarka umyje - uśmiechnęłam się .
- emm, Sandra, nie chciałabyś się ze mną przejśc- spytał mnie Harry
- No oczywiście, z tobą zawsze - chwyciłam Harry'ego za ręke i wyszliśmy .
Perspektywa Samm .
Zostałam, sama ze Zayna, w sumie byli jeszcze Louis jedzący swoje marchewki, Liama, oglądającego jakiś teleturniej i Niall'a, szukającego coś w lodówce .
- Niall, ty znowu głodny, przecież, jeszcze przed chwilą zjedliśmy śniadanie - ze skrzywioną miną się na niego popatrzałam .
- No, ale ja juz jestem głodny ! - narzekał Niall .
- No dobrze, dobrze . - poklepałam go po ramieniu, po czym usiadłam . - Co gladasz Liam / - spojrzałam się na niego .
- Nie wiem, jakis teleturniej .- odpowiedział mi chłopak
.
- Aha - popatrzałam na niego zirytowana
- Samm, może pójdziemy do kina ...- zaczął Zayn .
- Dobrze, ale tym razem na Igrzyska śmierci - dokończyłam po czym się zaśmiałam
- Czytasz w moich myslach - Zayn równiez zaśmiał się, po chwili wziął mnie za ręke, i wyszliśmy z domu .
Gdy się obudziłem była godzina . : 8 : 00 . chciałem ,ejszcze raz zasnąć, ale nie mogłem, więc wstałem zrobiłem łóżko, umyłem się , i ubrałem. Z ego powodu, że miałem dobry humor, wpadłem do pokoju Nialla, i zaczęłem po nim skakać ;
- Co do cholery - popatrzał się na mnie rozkojarzony Niall.
Kiedy wstał poleciałem do pokoju Louisa, i chiałem skoczyć na łóżko, zobaczyłem Louis'a i Liama. stanęłem jak wryrty .
- Chłopaki co wy do cholery robicie ? - skrzywioną miną na nich popatrzałem
- No bo, ja zacząłem opowiadac, Lou bajki na dobranoc i tu zasnąłem - tłumaczył się Liam .
Nagle wybuchłem śmiechem, wraz z tym śmiechem, wyszłem z pokoju. Po chwili Harry do mnie ze Niallem podeszli i spytali się :
- Co się stało - spytali jednogłośnie .
- Ahm, idźie do pokoju Lou . - odpowiedziałem im
Chłopaki weszli, po 2 minutach wyszli również, smiejąc się tak jak ja. Tarzaliśmy się po podłodzę jak głupi, kiedy Liam z Louisem wyszli z pokoju krzywo na nas się popatrzyli, po czym dołączyli do nas . Po niecałej 10 minutach wstaliśmy i zrobiliśmy śniadanie, i zaczeliśmy je jeść. Nagle zadzwonił dzwonek, więc wstałem i otworzyłem drzwi .
- Cześc, Zayn, a widzimy, że jecie, to my może pójdziemy - w drzwiach stała Samm, ze Sandrą, które już się odwracały
- Samm, Sandra, nie no wchodźie - po czym je zaprosiłem, a Niall wyciągnał dwa dodatkowe talerze . Dziewczyny usiadły
- Ja nie bede jadła, dziękuje - powiedziała Samm
- A jadłas u siebie w domu ? - spytal się Niall
- Nie nie jadłysmy - odpowiedziała Sandra .
- No to macie jeść - powiedział Louis, jedzący marchewkę .
- O Lou, oddawaj jedną marchewkę, z tego co pamiętam zabrałeś mi jedną - Sammi lekko pokazała mu język
- No dobra, masz - louis podał jej marchewkę
Perspektywa Sandry.
Zaczęłam jeśc, co chwilę, spoglądałam na Harry'ego, a on na mnie .
- No to co powiecie - zapytałam się chłopaków.
- Wiesz, nic ciekawego oprócz tego, że Lou, spał z Liamem - powiedział Zayn.
nagle razem ze Samm, wybuchliśmy ze śmiechu, chłopcy nie mogli nas uspokoić, aż mi łezka poleciałą . w końcu zjedliśmy .
- No to my z Sandrą umyjemy naczynia - popatrzyła się na mnie Samm .
- No włąśnie umyjemy - usmiechnęłam się w stronę chłopaków .
- Nie musicie, mamy zmywarkę - zasmiał się Harry .
- Aha, no to zmywarka umyje - uśmiechnęłam się .
- emm, Sandra, nie chciałabyś się ze mną przejśc- spytał mnie Harry
- No oczywiście, z tobą zawsze - chwyciłam Harry'ego za ręke i wyszliśmy .
Perspektywa Samm .
Zostałam, sama ze Zayna, w sumie byli jeszcze Louis jedzący swoje marchewki, Liama, oglądającego jakiś teleturniej i Niall'a, szukającego coś w lodówce .
- Niall, ty znowu głodny, przecież, jeszcze przed chwilą zjedliśmy śniadanie - ze skrzywioną miną się na niego popatrzałam .
- No, ale ja juz jestem głodny ! - narzekał Niall .
- No dobrze, dobrze . - poklepałam go po ramieniu, po czym usiadłam . - Co gladasz Liam / - spojrzałam się na niego .
- Nie wiem, jakis teleturniej .- odpowiedział mi chłopak
.
- Aha - popatrzałam na niego zirytowana
- Samm, może pójdziemy do kina ...- zaczął Zayn .
- Dobrze, ale tym razem na Igrzyska śmierci - dokończyłam po czym się zaśmiałam
- Czytasz w moich myslach - Zayn równiez zaśmiał się, po chwili wziął mnie za ręke, i wyszliśmy z domu .
piątek, 27 kwietnia 2012
oo3, Przyzwyczajenie, w Londynie .
Rano, obudziła mnie Sandra, bym wstała na śniadanie, nie chiało mi się, ale musiałam . Zrobiłam łóżko, odprawiłam poranną, toaletę, i ubrałam się w to . Zeszłąm, na dół gdzie wszyscy już jedli.
- Jak się spało - spytał pierwsza .
- Bardzo dobrze - wszyscy powiedzieli, jednocześnie .
Z tego powodu, ze przyszłam, ostatnia miałam pozmywać, nie lubiłam tego robić, ale był to mój obowiązek. Kiedy skończył poszłąm do pokoju, i położyłam się na łóżko, nie zauważyłam, że usiadłam, na telefon. Biorąc, go zauważyłam, że dostałam sms'a, zobaczył, ze tego numeru nie mam zapisanego w kontaktach, więc odrazu wzięłam się za przeczytanie go, a pisało w nim :
" Może pójdziemy do kawiarni, albo gdzieś, przyjdę do ciebie o 13 : 00 - Zayn . "
Teraz wiedziałam, kto go napisał. Do pokoju zawołałam Sandrę, by wszystko jej opowiedzieć . :
- Sandra !!! - krzyczałam .
- No co chcesz ?! - weszła, do pokoju, zamykając drzwi, bo zauważyła, że chcę, jej coś opowiedzieć, więc od razu usiadła na łóżko
- No to opowiadaj - dodała po chwili .
- Pamiętasz, jak zasneliście, przed tym jak przyszłąm, to zgadnij kogo poznałam - opowiadałam jej podekscytowana .
- Ahahaha, nie wiem - zasmiała się Sandra .
- One Direction ! One Direction są naszymi sąsiadami - wykrzyknęłam .
- Taa, to ja jestem Danielle, i chodze z Liamem - odpowiedziała poirytowana .
- Taak ? To zobaczysz po 13 : 00, bo przyjdzie Zayn ! - pokazałam, jej język, poczym ona wyszła.
Gdy wyszła, wzięłam, telefon w ręce, i napisał do Zayn : " Czy mógłbyś, wziąść ze sobą Harry'ego ? " .
Po dwóch pinutach usłyszałam dźwięk sms'a . : " Niech zgadnę, dla tej rwojej najlepszej przyjaciółki, ? Oczywiście zabiorę go " .
Byłam bardzo zadowolona, lepiej już nie mogło być !. Mówiłam sobie w myślach .
Kiedy było już za piętnaście pierwsza, postanowiłam, że się przebiorę w TO i założyłam sobie bandanę na głowę o TAK . Później zeszłam na dół zrobić 4 kawy, naszych mam, nie było, gdyż poszły na zakupy .
Sandra dziwnie na mnie patrzyła, pewnie z tego powodu, że robię 4 kawy .
5 po 13, zadzwonił dzwonek. Podeszłam do drzwi, w którcyh zaobaczyłam Harry'ego i Zayn'a
- Cześć ! - powiedziałam do obydwóch i dałam im po całusu w policzek.
- Czesć - powiedzieli jednocześnie chłopcy .
Sandra stała za mną, kopara jej opadła, dziwiłam się, że nie piszczy .
- No to jest Sandra, a to jest Harry - usmiechnęłam sie po czym raz pokazałam na chłopaka z loczkami, a raz na moją przyjaciółkę
- No cześć, Sandra, tak ? - Spytał rozmieszany chłopak .
- Haha, tak Sandra - zaśmiała się .
- Wejdźcie chłopcy ! - zaprosiłam ich do środka .
Harry i Zayn weszli do środka, pokazałam im na kawę, i zaczęli ją pić. Gadaliśmy około 2 godzin, potem postanowiliśmy, ze gdzieś wyjdziemy, ubraliśmy z Sandrą buty i poszliśmy. Chłopcy zaproponowali, byscie poszli do kina, ja z przyjaciółką zgodziłyśmy się .
- To co powiecie ? - zapytali się chłopcy.
- A wiecie nic ciekawego - zachichotałyśmy .
Kiedy doszliśmy zastanawialiśmy się nad filmem, razem z Sandrą zaproponowaliśmy : " I Że Cię Nie Opuszczę .". Chłopaki zgodzili się, nie ukrywałyśmy naszego zadowolenia, z radości pocałowałysmy chłopaków w policzek, my poszliśmy po biletu a oni po jedzenie . Gdy wróciliśmy chłopcy mieli jedznie, że aż im wylatywało. Zaśmiałyśmy się ze Sandrą, po czym weszliśmy na salę, i zajeliśmy miejsca, ja usiadłam koło Zayn'a, a Sandra koło Harry'ego . Jak dziewczyny, poryczałysmy się, a zayn i harry się z nas śmiali .
- Bardzo śmieszne, wiesz ? - popatrzałam się w stronę Zayn'a .
- Wiem - cwaniacko odpowiedział mi Zayn .
- To może pójdziemy teraz do kawiarni w centrum handlowym ? - spytał się Harry
- Spoko - odpowiedziałyśmy równo .
Kiedy doszliśmy, zamówiliśmy po kawie i po cieście .
- To czemu tak się z nas śmieliście ? - spytała się Sandra .
- No bo my was nie rozumiemy, na byle czym ryczycie - powiedzieli równo chłopcy .
- O nie !- równiez równo odpowiedziałyśmy, po czym się zaśmiałyśmy .
Po 5-ciu minuutach dostaliśmy nasze zamówienia, gdy zjedliśmy, pomyślelśmy by pojechać, winda, wsialiśmy i wcisneliśmy "0" . Nagle winda stanęła, ktoś mnie popchnął, i Zayn, i wlecieliśmy na siebie, po czym się przez przypadek pocałowalismy.
- Ja, ja przepraszam, Sandraa, Harry, wyy !! - pogroziłam im placem, chociaż, nie wiem czy oni to widzieli, czy nawet pokiwał to w ich kierunko, bo było bardzo ciemno i nic nie widzieliśmy . W sumie nawet nie żałowałam, było to bardzo miłe uczucie. Wraz Z Zaynem, zaplanowalismy zrobić im to samo, ja popchnęłam Sandrę, a Malik, Stylesa, oni również się pocałowali, jeśli dobrze widziałam.
- Ejj Malik, Polizzi ! - krzyknęła na mnie Sandra, jednak nie żałowałam .
- No, co ? - spytałam sie Sandry, i zaczęła się ze mną droczyć .
pogodzinie, winda znów zaczęła działać, chłopcy odprowadzili nas do domu, na koniec pocałowaliśmy ich w policzek, kiedy weszliśmy mamy nas wypytywały co robiliśmy, więc zaczęłyśmy od nowa ....
Teraz będzie perspektywa Zayna, ponieważ cały czas była Samm . ; D
Gdy doszlismy do domu, byłem już śpiący, ponieważ ten dzień był pewnien wrażeń, kiedy połozyłem się na kanapę Liam, Louis, i Niall, narzucili mi się i kazali abym im opowiedział. Gdy im opowiedziałem cały czas gwizdali, albo robili " uuuuuu "
W końcu ktoś się spytał
- Ale ty do niej nic nie czujesz - popatrzał na mnie się Liam
-Wiesz, nie wiem co do niej czuję - odpowiedziałem, na jego pytanie .
Liam dziwnie się na mnie spojrzał po czym :
- A może ona przyjechała tu z tą koleżanką, na wakacje 2 lub 3 tygodnie - znów odezwa się
- Ale ty się nie wtrącaj - gdy to powiedziałem usiadłem na sofę .
- Hejj, stary - Liam usiadł koło mnie - Ja ci tego nie robię na złość, tylko nie chcę, że gdy ona wyjedzie będzie cierpiał - popatrzał się na mnie .
- Rozumiem cię - odpowiedziałem po czym go przytuliłem .
- Ja idę spać, nie wiem jak wy - wstałem i szłem w stronę pokoju .
Wykąpałem się, przebrałem i położyłem się, po 5-ciu minutach zasnąłem.
Perspektywa Samm .
Kiedy opowiedzieliśmy wszystko mamom, poszlismy na górę . Poszłam od razu do łazienki, wykąpałam się, przebrałam w piżamie, nie chciało mi się za bardzo spać, więc usiadłam na łóżko i wzięłam laptopa. Weszłam na twittera i zobaczyłam wpis : " @Sammi_Poland- Fajnie było z toba utkwić w windzie " . Kiedy to przeczytałam zaśmiałam się, po czym ja odpisałam : " @Zayn_Malik - Za to ja z tobą nigdy więcej nie idę do kina na film romanryczny ; p ." - odpisałam mu.
Wtedy zamknęłam, laptopa i położyłam się po około 15-stu minutach zasnęłam
- Jak się spało - spytał pierwsza .
- Bardzo dobrze - wszyscy powiedzieli, jednocześnie .
Z tego powodu, ze przyszłam, ostatnia miałam pozmywać, nie lubiłam tego robić, ale był to mój obowiązek. Kiedy skończył poszłąm do pokoju, i położyłam się na łóżko, nie zauważyłam, że usiadłam, na telefon. Biorąc, go zauważyłam, że dostałam sms'a, zobaczył, ze tego numeru nie mam zapisanego w kontaktach, więc odrazu wzięłam się za przeczytanie go, a pisało w nim :
" Może pójdziemy do kawiarni, albo gdzieś, przyjdę do ciebie o 13 : 00 - Zayn . "
Teraz wiedziałam, kto go napisał. Do pokoju zawołałam Sandrę, by wszystko jej opowiedzieć . :
- Sandra !!! - krzyczałam .
- No co chcesz ?! - weszła, do pokoju, zamykając drzwi, bo zauważyła, że chcę, jej coś opowiedzieć, więc od razu usiadła na łóżko
- No to opowiadaj - dodała po chwili .
- Pamiętasz, jak zasneliście, przed tym jak przyszłąm, to zgadnij kogo poznałam - opowiadałam jej podekscytowana .
- Ahahaha, nie wiem - zasmiała się Sandra .
- One Direction ! One Direction są naszymi sąsiadami - wykrzyknęłam .
- Taa, to ja jestem Danielle, i chodze z Liamem - odpowiedziała poirytowana .
- Taak ? To zobaczysz po 13 : 00, bo przyjdzie Zayn ! - pokazałam, jej język, poczym ona wyszła.
Gdy wyszła, wzięłam, telefon w ręce, i napisał do Zayn : " Czy mógłbyś, wziąść ze sobą Harry'ego ? " .
Po dwóch pinutach usłyszałam dźwięk sms'a . : " Niech zgadnę, dla tej rwojej najlepszej przyjaciółki, ? Oczywiście zabiorę go " .
Byłam bardzo zadowolona, lepiej już nie mogło być !. Mówiłam sobie w myślach .
Kiedy było już za piętnaście pierwsza, postanowiłam, że się przebiorę w TO i założyłam sobie bandanę na głowę o TAK . Później zeszłam na dół zrobić 4 kawy, naszych mam, nie było, gdyż poszły na zakupy .
Sandra dziwnie na mnie patrzyła, pewnie z tego powodu, że robię 4 kawy .
5 po 13, zadzwonił dzwonek. Podeszłam do drzwi, w którcyh zaobaczyłam Harry'ego i Zayn'a
- Cześć ! - powiedziałam do obydwóch i dałam im po całusu w policzek.
- Czesć - powiedzieli jednocześnie chłopcy .
Sandra stała za mną, kopara jej opadła, dziwiłam się, że nie piszczy .
- No to jest Sandra, a to jest Harry - usmiechnęłam sie po czym raz pokazałam na chłopaka z loczkami, a raz na moją przyjaciółkę
- No cześć, Sandra, tak ? - Spytał rozmieszany chłopak .
- Haha, tak Sandra - zaśmiała się .
- Wejdźcie chłopcy ! - zaprosiłam ich do środka .
Harry i Zayn weszli do środka, pokazałam im na kawę, i zaczęli ją pić. Gadaliśmy około 2 godzin, potem postanowiliśmy, ze gdzieś wyjdziemy, ubraliśmy z Sandrą buty i poszliśmy. Chłopcy zaproponowali, byscie poszli do kina, ja z przyjaciółką zgodziłyśmy się .
- To co powiecie ? - zapytali się chłopcy.
- A wiecie nic ciekawego - zachichotałyśmy .
Kiedy doszliśmy zastanawialiśmy się nad filmem, razem z Sandrą zaproponowaliśmy : " I Że Cię Nie Opuszczę .". Chłopaki zgodzili się, nie ukrywałyśmy naszego zadowolenia, z radości pocałowałysmy chłopaków w policzek, my poszliśmy po biletu a oni po jedzenie . Gdy wróciliśmy chłopcy mieli jedznie, że aż im wylatywało. Zaśmiałyśmy się ze Sandrą, po czym weszliśmy na salę, i zajeliśmy miejsca, ja usiadłam koło Zayn'a, a Sandra koło Harry'ego . Jak dziewczyny, poryczałysmy się, a zayn i harry się z nas śmiali .
- Bardzo śmieszne, wiesz ? - popatrzałam się w stronę Zayn'a .
- Wiem - cwaniacko odpowiedział mi Zayn .
- To może pójdziemy teraz do kawiarni w centrum handlowym ? - spytał się Harry
- Spoko - odpowiedziałyśmy równo .
Kiedy doszliśmy, zamówiliśmy po kawie i po cieście .
- To czemu tak się z nas śmieliście ? - spytała się Sandra .
- No bo my was nie rozumiemy, na byle czym ryczycie - powiedzieli równo chłopcy .
- O nie !- równiez równo odpowiedziałyśmy, po czym się zaśmiałyśmy .
Po 5-ciu minuutach dostaliśmy nasze zamówienia, gdy zjedliśmy, pomyślelśmy by pojechać, winda, wsialiśmy i wcisneliśmy "0" . Nagle winda stanęła, ktoś mnie popchnął, i Zayn, i wlecieliśmy na siebie, po czym się przez przypadek pocałowalismy.
- Ja, ja przepraszam, Sandraa, Harry, wyy !! - pogroziłam im placem, chociaż, nie wiem czy oni to widzieli, czy nawet pokiwał to w ich kierunko, bo było bardzo ciemno i nic nie widzieliśmy . W sumie nawet nie żałowałam, było to bardzo miłe uczucie. Wraz Z Zaynem, zaplanowalismy zrobić im to samo, ja popchnęłam Sandrę, a Malik, Stylesa, oni również się pocałowali, jeśli dobrze widziałam.
- Ejj Malik, Polizzi ! - krzyknęła na mnie Sandra, jednak nie żałowałam .
- No, co ? - spytałam sie Sandry, i zaczęła się ze mną droczyć .
pogodzinie, winda znów zaczęła działać, chłopcy odprowadzili nas do domu, na koniec pocałowaliśmy ich w policzek, kiedy weszliśmy mamy nas wypytywały co robiliśmy, więc zaczęłyśmy od nowa ....
Teraz będzie perspektywa Zayna, ponieważ cały czas była Samm . ; D
Gdy doszlismy do domu, byłem już śpiący, ponieważ ten dzień był pewnien wrażeń, kiedy połozyłem się na kanapę Liam, Louis, i Niall, narzucili mi się i kazali abym im opowiedział. Gdy im opowiedziałem cały czas gwizdali, albo robili " uuuuuu "
W końcu ktoś się spytał
- Ale ty do niej nic nie czujesz - popatrzał na mnie się Liam
-Wiesz, nie wiem co do niej czuję - odpowiedziałem, na jego pytanie .
Liam dziwnie się na mnie spojrzał po czym :
- A może ona przyjechała tu z tą koleżanką, na wakacje 2 lub 3 tygodnie - znów odezwa się
- Ale ty się nie wtrącaj - gdy to powiedziałem usiadłem na sofę .
- Hejj, stary - Liam usiadł koło mnie - Ja ci tego nie robię na złość, tylko nie chcę, że gdy ona wyjedzie będzie cierpiał - popatrzał się na mnie .
- Rozumiem cię - odpowiedziałem po czym go przytuliłem .
- Ja idę spać, nie wiem jak wy - wstałem i szłem w stronę pokoju .
Wykąpałem się, przebrałem i położyłem się, po 5-ciu minutach zasnąłem.
Perspektywa Samm .
Kiedy opowiedzieliśmy wszystko mamom, poszlismy na górę . Poszłam od razu do łazienki, wykąpałam się, przebrałam w piżamie, nie chciało mi się za bardzo spać, więc usiadłam na łóżko i wzięłam laptopa. Weszłam na twittera i zobaczyłam wpis : " @Sammi_Poland- Fajnie było z toba utkwić w windzie " . Kiedy to przeczytałam zaśmiałam się, po czym ja odpisałam : " @Zayn_Malik - Za to ja z tobą nigdy więcej nie idę do kina na film romanryczny ; p ." - odpisałam mu.
Wtedy zamknęłam, laptopa i położyłam się po około 15-stu minutach zasnęłam
czwartek, 26 kwietnia 2012
oo3. Niespodziewane spotkanie
Gdy, dolecielismy, spałam, Sandra mnie obudziła, mówiąc szczerze bardzo szybko ten czas minął, gdy brałam walizkę i szłam za naszymi mamami, dy nagle, jakiś chłopak, wpadł na mnie, miał okulary i kaptur, nawet nie przeprosił, ale wydawało mi się, że go znam. Pomyslałam : " Dziwne ... " .
Potem wsiadliśmy do jakiegoś auta, który miał nas zawieść, pod dom . Kiedy otworzyliśmy drzwi, od samochodu, oniemieliśmy, jakie to ładne od razu sobie pomyslałam, od razu z Sandrą, wzięłyśmy walizki, pobieglłyśmy . Od razu zajełysmy pokój na przeciwko siebie, Widok z mojego okna był przepiekny. Rozmarzyłam się, i jeszcze raz pomyślałam o chłopaku, który na mnie wpdł, " kto to był ? " caly czas myślałam .
- Samm, ja ide się z mamą przejść, po zwiedzac, idzesz z nami ? - popatrzała się na mnie Sandra .
-. Nie nie zostanę, później pójdę . -uśmiechnęłam się w jej stronę .
_. Samm, przyjdź nachwilę ! - usłyszałam wołającą mamę .
Schodziłam na dół, aż zobaczyłam marchewkę, podkradłam się i wzięłam jedną, ponieważ ubóstwiam marchewki
Mama usłyszała moje chrupanie
- Sammantho ! - krzyknęła mama, śmiejąc się .
- No co, dobrze wiesz, że lubię ! - ja odpowiedziałam się śmiejąc.
- Masz tu placek, idź, przywitaj, się, i daj, tym na przeciwko nas rozumiesz ? - mama się na mnie powaznie spojrzała, jakby mi nie ufałam
- Tak, rozumiem ! - usmiechnęłam się .
Ubrałam buty, wzięłam placek, i wyszłam, przeszłam przez ulicę, i zadzwoniłam do drzwi, gdy ten chłopak, otworzył drzwi niedowierzałąm, choć tego nie okazałam, był to Harry Styles, właśnie on na lotnisku na mnie wpadł. Przez to, że Samm, płynnie mówiła po angielsku posługiwała się, rozmowa oczywiście będzie przeprowadzona po polsku ; ) .
- Cześc, właśnie z moim bratem i mamą, i przyjaciółki mamą, wraz z nią przyprowadzilismy się tutaj, naprzeciwko was - pokazałam jemu na nasz dom .
- Spoko wejdź . - odpowiedział mi Harry usmiechając się
- Chłopacy mamy gościa, to nasza nowa sąsiadka - chłopak pokazał na mnie .
- Cześć - wszyscy powiedzieli jednogłosnie .
ja jeszcze nie zjadłam marchewki, wszyscy na mnie się popatrzyli
- Co, coś zrobiłam nie tak ?- spytałam się
- Radzę ci albo się schowaj, albo zjedz tą marchewkę, albo daj ją Luisowi, bo on na ciebie napadnie - zasmiał się Niall .
- Aha, więc, Louis, chcesz pół mojej marchewki, zgoda - popatrzałam sie na niego, ukrywając, lekki smiech .
- Dobra - Louis wziął mi całą, marchewkę,
- EEEjjnoo - zaśmiałam się .
- Siadaj - powiedział Liam
- czy ja cię dzisiaj, nie widziałem na lotnisku ? - spytał mi się Harry
- Taak, to ty na mnie wpadleś _ wybuchłam śmiechem .
Od samego początku Zayn Malik, tak ten Zayn Malik, na mnie cały czas się patrzał, u śmiechał, ja oczywiście za każdym razem uśmiech odwzajemniłam .
- To ty nas nie poznajesz / - spytał się zdziwiony Louis
- Tak wiem, jesteście One Direction, woooohoooo- zaczęłam się wydurniać .
- Czyli nie jesteś naszą fanką ? - wolał się upewnic, Niall
- Jaka bym była dziewczyną gdybym was nie lubiła ? - lekko pokazałam język
- Która godzina - spytałam się
- Już późno - odpowiedział mi Styles
- hahahaha, bardzo śmieszne, normalnie uśmiałam się - udawałam, że się śmieje
- No ja też - Harry pokazał mi lekki jezyk .
- To ja już idę, to ... -niezdążyłam dokończyć, wstając .
- To może cię odprowadzę ? - spytał się Zayn
Przyznam, że lekko się zarumieniłam, ale się zgodziłam
- Zgoda, możesz - usmiechnęłam się szeroko .
Widziałam, zę Zayn, był bardzo uradowany, że może mnie odprowadzić
- No to tu mieszkam - zasmiałam się
- to ... - znowu Zayn mi przerwał
- Dasz mi może swój numer - spytał się
- Jasne ; ) - zgodziłam się, po czym podałam mu.
-Kiedy przyszłam, do domu wszyscy spali, bo było juz po 22 : 00, siedziałam tam ponad 4 godziny !
Dzwiłam się, przebrałam się w łazience, położyłam się do łóżka, i po 10 minutach zasnęłam .
Potem wsiadliśmy do jakiegoś auta, który miał nas zawieść, pod dom . Kiedy otworzyliśmy drzwi, od samochodu, oniemieliśmy, jakie to ładne od razu sobie pomyslałam, od razu z Sandrą, wzięłyśmy walizki, pobieglłyśmy . Od razu zajełysmy pokój na przeciwko siebie, Widok z mojego okna był przepiekny. Rozmarzyłam się, i jeszcze raz pomyślałam o chłopaku, który na mnie wpdł, " kto to był ? " caly czas myślałam .
- Samm, ja ide się z mamą przejść, po zwiedzac, idzesz z nami ? - popatrzała się na mnie Sandra .
-. Nie nie zostanę, później pójdę . -uśmiechnęłam się w jej stronę .
_. Samm, przyjdź nachwilę ! - usłyszałam wołającą mamę .
Schodziłam na dół, aż zobaczyłam marchewkę, podkradłam się i wzięłam jedną, ponieważ ubóstwiam marchewki
Mama usłyszała moje chrupanie
- Sammantho ! - krzyknęła mama, śmiejąc się .
- No co, dobrze wiesz, że lubię ! - ja odpowiedziałam się śmiejąc.
- Masz tu placek, idź, przywitaj, się, i daj, tym na przeciwko nas rozumiesz ? - mama się na mnie powaznie spojrzała, jakby mi nie ufałam
- Tak, rozumiem ! - usmiechnęłam się .
Ubrałam buty, wzięłam placek, i wyszłam, przeszłam przez ulicę, i zadzwoniłam do drzwi, gdy ten chłopak, otworzył drzwi niedowierzałąm, choć tego nie okazałam, był to Harry Styles, właśnie on na lotnisku na mnie wpadł. Przez to, że Samm, płynnie mówiła po angielsku posługiwała się, rozmowa oczywiście będzie przeprowadzona po polsku ; ) .
- Cześc, właśnie z moim bratem i mamą, i przyjaciółki mamą, wraz z nią przyprowadzilismy się tutaj, naprzeciwko was - pokazałam jemu na nasz dom .
- Spoko wejdź . - odpowiedział mi Harry usmiechając się
- Chłopacy mamy gościa, to nasza nowa sąsiadka - chłopak pokazał na mnie .
- Cześć - wszyscy powiedzieli jednogłosnie .
ja jeszcze nie zjadłam marchewki, wszyscy na mnie się popatrzyli
- Co, coś zrobiłam nie tak ?- spytałam się
- Radzę ci albo się schowaj, albo zjedz tą marchewkę, albo daj ją Luisowi, bo on na ciebie napadnie - zasmiał się Niall .
- Aha, więc, Louis, chcesz pół mojej marchewki, zgoda - popatrzałam sie na niego, ukrywając, lekki smiech .
- Dobra - Louis wziął mi całą, marchewkę,
- EEEjjnoo - zaśmiałam się .
- Siadaj - powiedział Liam
- czy ja cię dzisiaj, nie widziałem na lotnisku ? - spytał mi się Harry
- Taak, to ty na mnie wpadleś _ wybuchłam śmiechem .
Od samego początku Zayn Malik, tak ten Zayn Malik, na mnie cały czas się patrzał, u śmiechał, ja oczywiście za każdym razem uśmiech odwzajemniłam .
- To ty nas nie poznajesz / - spytał się zdziwiony Louis
- Tak wiem, jesteście One Direction, woooohoooo- zaczęłam się wydurniać .
- Czyli nie jesteś naszą fanką ? - wolał się upewnic, Niall
- Jaka bym była dziewczyną gdybym was nie lubiła ? - lekko pokazałam język
- Która godzina - spytałam się
- Już późno - odpowiedział mi Styles
- hahahaha, bardzo śmieszne, normalnie uśmiałam się - udawałam, że się śmieje
- No ja też - Harry pokazał mi lekki jezyk .
- To ja już idę, to ... -niezdążyłam dokończyć, wstając .
- To może cię odprowadzę ? - spytał się Zayn
Przyznam, że lekko się zarumieniłam, ale się zgodziłam
- Zgoda, możesz - usmiechnęłam się szeroko .
Widziałam, zę Zayn, był bardzo uradowany, że może mnie odprowadzić
- No to tu mieszkam - zasmiałam się
- to ... - znowu Zayn mi przerwał
- Dasz mi może swój numer - spytał się
- Jasne ; ) - zgodziłam się, po czym podałam mu.
-Kiedy przyszłam, do domu wszyscy spali, bo było juz po 22 : 00, siedziałam tam ponad 4 godziny !
Dzwiłam się, przebrałam się w łazience, położyłam się do łóżka, i po 10 minutach zasnęłam .
Subskrybuj:
Posty (Atom)