czwartek, 14 czerwca 2012

oo8. Rozdział.

Samm :
Wstałam około 10 godziny, nie wsypałam się po wczorajszej, znaczy dzisiejszej imprezie . Wstałam, zrobiłam łóżka i polazłam do łazienki i się umyć, po porannej toalecie, podeszłam do szafy wybierając TO . Zeszłam na dół, tam zobaczyłam moje przyjaciółki, ale zaraz co ? Sandra płacze ?. Przyspieszyłąm krok i zaraz usiadłam koło dziewczyn
- Co się stałą - moja reakcja była natychamistowa.
- Ja, ja - Sandra się jąkała
- Przepraszam, że cię wyręcze Sanra, ale edzie chyba lepiej. Sandra przespała się z Harrym . - Przeanalizowałam wszystkie słowa, po czym moją reakcją było " CO ?! "
- Ja, nie chciałam, ale to było pod wpływem, alkoholu. Nie martw się Harry mią prezerwatywę. - Zdenerwowało mnie, wstałam i poszłąm do kuchni zrobić sobie śniadanie. Przygotowałam sobie płatki, aż weszła Caro .
- Ej mała nie przesadzaj przecież się zabezpieczyli - powiedziałą do mnie łagodnym głosem
- Dobra, Kurwa, ale straciłą dzieictwo z pierwszym lepszym - krzyknęłam na cały dom. Po mojemu nie szczęściu słyszałam to Sandra
- SPierdalaj od Harolda, kocham go, a on mnie ! - nakrzyczała na mnie, po czym polazła do pokoju. Po chwili wybiegła ubrana w TO, z domu

Caroline ~`~ :

- No i widzisz coś na broiła - powiedziałam te słowa w kierunku Samm i poszłam na góre się przebrać. Wybrałam TO. Usiadłam na łóżko ,i ledwie wziełam laptop na kolana zadzwonił telefon. Był to Niall zaprosił mnie do Starbucksa, zgodziłam się postanowił być za dziesięc minut . Nie planowałam się przebrać, przed chwilą się ubrałam, nie jestem jakoms księżniczką czy coś, ale nie przebrałam się . Wracając do laptopa posiedziałam z pół godziny, później zamknęłam i położyłam go na biurku . Podesżłam do lustra i porawiłam swoje blond włosy. Zaczęłam już powoli schodzić po schodó, aż usłyszałam dzwonek, od razu przyspieszyłam krok. W salonie siedziały moim przyjaciółkem mamy.
- Wychodzę, ciociu ! - krzyknęłam. Dlaczego ciociu ? W sumie nie wiem, chociaż wogóle nie jestesmy spokrewnione. W drzwiach stanął Horan z jedną białą różą, przywitała m się z nimi szybko włożyłąm róże do wazonu i ruszyliśmy w stronę Starbucks'a. Chwyciliśmy sie za dłonie i szliśmy, nastała niezręczna cisza.
- Co się dzieje - spojrzał się na mnie Niall
- Nie, no nic. Dobra, Powiem Ci. Pokłóciliśmy się dzisiaj z dziewczynami . - powiedziałam to z ulgą, że się komuś wygadałam .
- O, co ? - uśmiechnął, pokazał te cholernie piękne ząbki .
- Sandra przespałasię z Harry'm - kiedy wypowiedzałam te słowa odwróciłąm głowę na lewo .
-Co ? - Blondyn tylko wytrzeszczał oczy . Potem już nie rozmawialiśmy. Cisza nie trwała długo. Zaczepiły nas fanki Horana, o dziwo ze mną tez chciały zrobić, za co mi się zrobiło miło.
- No, zobacz jakie mamy kochanie fanki - przytulił mnie i pocałował w czoło niebieskooki . Po krótki czasie byliśmy na miejscu zamóiliśmy szejki , iruszliśmy w stronę parku
- Kochanie, czemu idziemy w stronę parku ? - spojrzałam się dociekliwością na mojego chłopaka . Od niego tylko usłyszałam dowiesz się później. Z daleka zauważyłam plac zabaw, nikt się na nim nie bawił. Zapytawczo spojrzałam się na Niall'a. Taaa, tą niespodzianką było plac zabaw. Przeszliśmy przez bramkę.
Od razu polazłam na zjeżdżalnie, ja zjeżdżałam Niall mnie łapał.  Kiedy już kilka razy pozjeżdżałam, był czas naHorana. Zjeżdżał, zjezdżał. Nie zdążyłam go złpaac i spadł na mnie.
- Ej Horan ! Wstawaj - dałam bu buzi w usta, po czym wstał. Później postanowiliśmy iśc na huśtawki. Tym razem  z blondynem się huśtałam. Potem poszliśmy na tak zwane " koniki " na nich była zajebista. Mój żarłok się chyba z 234563500 wywalił . Gdy robiło się ciemno postanowilismy opuścić polac zabaw. Zaprosił go do nas do domu. Usiadłam z nim na kanapie
- Ej, a może byś do nas przyszła na seans filmowy i byś u mnie przenocowała. - spojrzał się na mnie .
Od razu chciałam powiedzieć, tak, ale nie wiedziałam, jak na to zareagują spytałam się, cioci, pozwoliła mi. Po drodze pogodziłam się też z Samm, ona tez idzie, ale Sandry jeszcze nie było. Martwiłam sie, ale wiedziałam , że sobie poradzi .
- czekaj, moge, ale wezmę jakies ubrania . - uśmiechnęłam się wstronę ukochanego .
- Nie musisz bedzie mogła w moich spac - uśmiechnął się szyderczo , po czym mnie do siebie przygnał i namiętnie pocałował.
- Dobrze, w twoich moge spać, ale na jutro kochanie ! - Wzięłam ze szafy byle jaki zestaw i ryuszłamz chłopakiem i przyjaciółką w stronę domu 1D . Wsumie byli na przeciwko, więc nie miałysmy za daleko . Niall otworzył drzwi i weszliśmy przywitalismy się z resztą
- Siema żule - krzyknęlysmy jednocześnie z Samm. Wszyscy odpowiadali nam " cześć ", lub " hej ". Zasiadliśmy na kanapę jak koło Nialla, a sam koło Malika. Lou, się spytał jaki bedziemy horror ogladać
- Piła ! - krzyknął Harold .
- Nuda - ziewnęłam przytulając się do Horana .
- Tak, to puszczamy wszystkie siedem cześci, zobaczymy kto będzie zakrywał oczy i tulił do Niall'a. - powiedział Lou. Przytaknęłam głową. Pierwsze pięć
 części nudne, przy szóstym poszłam zrobic popcorn. Prawie prze cały film gapiłam się na blondyna, ma takie ładne niebieskie oczy. Kocham go. Siódemka, poszło już łatwo.
- Czemu się do mnie nie przytuliłaś ? - przyciągnął mnie do siebie Horan .
- Oj nie obrażaj się kocie - poczym go musnełam w usta .
- No i co Louis, przytuliłam go chociaz raz -zasmiałam się, po czym pokazałam mu lekko jezyk. On odpowiedział tylko : " To znaczy, że go nie kochasz " . Wytrzeszczyłam oczy i zaczełam Tomlinsona gonić po całym domu .


__________
Prosze jak mówiłam będę dodawać kiedy bede miała wene dzisiaj miałam, wiec proszę :)


2 komentarze:

  1. fajny ten rozdział ; )
    zerknij tez do mnie na drugiego bloga. też zaczęłam pisać o 1D. narazie mam tylko jeden rozdział, ale myślę, że się rozkręcę ; dd

    OdpowiedzUsuń
  2. http://buubsonlove.blogspot.com/ masz tu link ; d

    OdpowiedzUsuń